Share | 
 
Szkolenie ministerialne
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Mistrz Gry

avatar
Specjalne

Liczba postów : 1032
PisanieTemat: Szkolenie ministerialne   28.10.15 22:32

Szkolenie ministerialne

A więc wybrałeś wspinanie się po szczeblach kariery w Ministerstwie Magii. To dobry wybór, dzięki temu będziesz służył całej społeczności czarodziejów. Nie możesz tego jednak robić nieprzygotowany, ostatnie badania pokazują, że ludzie oczekują na wysokich stanowiskach wyłącznie ludzi kompetentnych i odpowiedzialnych. Niezależnie od tego, czy masz takie cechy od dziecka, czy dopiero powoli je nabywasz, ministerstwo opracowało szczegółowe szkolenie, które ma przygotować cię do pracy.
Szkolenie jest bezpłatne i musisz wykonać je zaraz po zgłoszeniu się na posadę. Składa się z trzech zadań, przy czym pierwsze dwa dotyczą wszystkich potencjalnych pracowników ministerstwa, natomiast trzecie jest spersonalizowane w zależności od specjalności, jaką wybrałeś. Zaczynasz bezwzględnie od pierwszego, a to, czy ci się powiodło, czy musisz spróbować jeszcze raz (fabularnie dzień później), powie ci Mistrz Gry. Liczy się pomysłowość i kreatywność, więc wymyśl coś niecodziennego. W międzyczasie możesz realizować pozostałe dwa zadania, ale ich podsumowanie możesz umieścić w dodatkowym poście dopiero, kiedy realizacja pierwszego zostanie zatwierdzona.
Powrót do góry Go down
Dimitr Lazarov


Gracz


Skąd : Falkirk, Szkocja
Liczba postów : 23
PisanieTemat: Re: Szkolenie ministerialne   22.11.15 21:54

Pałętałeś się przez ostatnie lata, zniknąłeś, odciąłeś się od rodziny. Miałeś nie wracać, zarzekałeś się, że tego nie zrobisz. Z dnia na dzień zmieniłeś decyzję i pojawiłeś się w rodzinnej posiadłości. Nic dziwnego w końcu jesteś pierwszy do dziedziczenia, szkoda byłoby to zaprzepaścić. Zastanawiasz się jak inni dlaczego ty. Jesteś najmłodszy, a to przywilej starszych. Nie ważne, teraz zgrywasz wspaniałego syna. Od dawna czeka na ciebie posada w ministerstwie, ojciec zadbał o to, a raczej bał się decyzji jaką sam podejmiesz. To nie ważne, żałujesz tylko, że nie załatwił ci zwolnienia ze szkolenia. Nie podoba ci się to, że ktoś będzie cię oceniał. To normalne. Wdech i wydech przez ostatnie lata robiłeś gorsze rzeczy.
- Papiery, serio? Mam ich pilnować, żeby nie uciekły - kpisz, bo tak jest najłatwiej. Wolisz nie myśleć o tym, że przez taką głupotę możesz zawalić swój pierwszy dzień. Jednak co złego może się stać? Masz swoje biurko, pióro i kałamarz. Masz wrażenie, że niektóre z tych dokumentów pamiętają samego Merlina, co jest absurdalne, bo budynek ministerstwa nie jest tak stary. Nie przejmujesz się innymi, odgradzasz się od nich jeszcze większym stosem, który skrupulatnie ułożyłeś na biurku. Zajęło ci chwilę, żeby się nie rozjeżdżał, ale nigdzie się nie śpieszysz, więc mogłeś te kilka minut nikogo nie zbawi. Później już zabierasz się do pracy. Pióro skrzypi pod naciskiem dłoni, która po dwóch godzinach zaczyna drżeć. Zamykasz oczy, próbując odgonić złość, ale to trudne. Masz ochotę z wściekłości rzucić doniczką, którą masz na biurku, ale nim po nią sięgasz, do twoich nozdrzy dochodzi dziwny zapach. Znasz go. Ostatnio co prawda czułeś zapach palonej skóry, a nie papieru, więc nie jest najgorzej.
- Alarte Ascendare! - początkowo chciałeś zagasić to wodą, ale w porę dotarło do ciebie, że zalanie tego wszystkiego nie wyjdzie nikomu na dobre, w już w szczególności tobie. Musiałeś się jednak jakoś dostać pod stertę papierów, więc uznałeś, że wyrzucenie ich w powietrze będzie najlepsze. Merlinie… Nie myślałeś o tym, że zapewne sam będziesz musiał to później sprzątać? To i tak lepsze niż rozmięknięty papier albo strzępki dokumentów - Immobilus. Immobilus! - jednak czasem myślisz, co prawda zaklęcie udało ci się za drugim razem, ale to nie ważne. Masz zamierzony efekt i teraz spokojnie możesz zająć się tymi papierami, które zajęły się ogniem. Resztą zajmiesz się później, a dzięki temu, że zwisają będzie łatwiej je pozbierać. Tak przynajmniej sobie wymyśliłeś. Myślisz, że kogoś będzie interesowało twoje tłumaczenie dlaczego wystarczyło zostawić cię na chwilę, a pokój wygląda zupełnie inaczej?


kostki na zaklęcia:
 
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry

avatar
Specjalne

Liczba postów : 1032
PisanieTemat: Re: Szkolenie ministerialne   26.11.15 23:56

Egzaminator z ciekawości zajrzał po jakimś czasie, by sprawdzić, jak idzie przyszłemu pracownikowi ministerstwa. Po wejściu do sali poczuł swąd spalenizny i szybko pobiegł do biurka, przy którym siedział pan Lazarov. Rozejrzał się, ale kiedy dostrzegł, że kryzys został zażegnany, pokiwał głową.
- Bardzo dobrze. Tymi nadpalonymi proszę się nie przejmować, i tak nie mają większego znaczenia.
Bo nikt przecież nie powiedział, że te wszystkie papiery mają istotnie sens, prawda? Były testem, niczym więcej. Niemniej nieuratowanie ich mogło skończyć się śmiercią, a już na pewno oblaniem tej części egzaminu. A tak było całkiem nieźle.
Wyciągnął rękę do Dimitra.
- Gratuluję, pierwszy etap ma pan za sobą.


Zadanie pierwsze za tobą, czas na drugie i trzecie! Po zakończeniu ich, dodaj tutaj kolejnego posta, w którym zgłosisz się po dyplom. Pamiętaj podlinkować wszystkie wątki, które przeprowadziłeś w ramach zaliczenia szkolenia. Powodzenia!


Screw this!

I'm going to Hogwarts!


Powrót do góry Go down
Locran A. Borgin

avatar
Gracz

Liczba postów : 14
PisanieTemat: Re: Szkolenie ministerialne   26.12.15 17:31

Szukanie pracy zawsze odkładał na później.
Na nigdy.
Przegrana w życie zmusiła go do tego, aby w końcu to zrobić.
Ministerstwo magii miało zostać jego przystanią.  Wprowadzili go do jakiegoś pokoju i kazali pisać. Nic wielkiego i ponad jego możliwości. Początkowo odrzucał pomysł pracowania w ministerstwie, ale z czasem dotarło do niego, że to może nie być najgłupsza rzecz pod słońcem. Większość ludzi traktowało jego ślepotę jako ułomność nakazującą wykreślenie ze społeczeństwa. Mógł być lepszy w tym co robił, ale zostawał przekreślany w momencie kiedy rozmówca orientował się, że ma do czynienia z osobą niewidomą. W ministerstwie nie mogli tego zrobić od razu. Musieli mu chociaż dać szansę. Zacisnął zęby, aby chociaż udawać przyjaznego gościa. Chciał przetrwać, nic więcej.
Jak zawsze został zignorowany jeżeli chodzi o radzenie sobie. Zapewniał, że sam potrafi rzucić na kartkę zaklęcie, żeby móc z niej odczytać zapisane słowa. Widać niepotrzebnie zdzierał głos, bo dostał wszystko w pełni przygotowane. Teraz zostało mu tylko dyktować nikomu niepotrzebne rzeczy, tak żeby pióro samonotuące robiło za niego resztę. Naprawdę nie było to trudne, a urozmaicenie dnia rzuceniem jednego czy dwóch zaklęć nikogo by nie zabiło. A może oni wszyscy myśleli, że skoro jest ślepy to nie umie władać różdżką? Wszyscy go ignorowali, więc dlaczego pomyślał, że teraz miałoby być inaczej. Już na wstępie wyczuł, że coś jest nie tak, a z każdą kolejną minutą to uczucie rosło. Nawarstwiało się aż pierwsza kropla spadła mu na rękę. Później kolejna i jeszcze jedna. Nie wyczuwał w pobliżu obecności innej osoby, więc próbował rozeznać się w sytuacji, na tyle na ile mógł.
- Protego - to pierwsze zaklęcie jakie rzucił, aby uchronić się przed spadającymi kroplami. Nie wiedział co na niego spada i w pierwszej chwili chronił siebie. Dopiero kiedy obszedł biurko wycelował różdżką raz jeszcze - Immobilus - cokolwiek to nie był teraz na pewno przestało spadać z góry. Z sufitu najprawdopodobniej, tak zgadywał. Od czasu kiedy stracił wzrok wyostrzyły mu się inne zmysły, więc z daleka wyczuł, że ktoś wchodzi do pomieszczenia w którym się znajdował i kierował swoje kroki ku niemu - To nie była woda, a atrament ma bardzo specyficzny zapach. Nigdy nie byłem dobry w zaklęciach domowych, ale podejrzewam, że mojej czarnej koszuli i tak nie zaszkodził - nie odwrócił głowy w kierunku osoby, która do niego podeszła. Słyszał nie raz, że ludzie patrzą mu w oczy, a później czują się z tym głupio, więc chciał oszczędzić temu swojemu rozmówcy.

Zaklęcie:  Protego
Kostki: 7
Dodatkowe punkty: niepotrzebne
Powodzenie: tak

Zaklęcie: Immobilus
Kostki: 9
Dodatkowe punkty: niepotrzebne
Powodzenie: tak
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry

avatar
Specjalne

Liczba postów : 1032
PisanieTemat: Re: Szkolenie ministerialne   01.01.16 23:58

Urzędniczka, która nadzorowała dzisiejszy egzamin, miała dzisiaj wybitnie dosyć. Dzielnie jednak utrzymywała pozory, że jej zależy, choć odkąd odkryła, że przybyły do ministerstwa Locran Borgin jest niewidomy, przynajmniej przestała się uśmiechać. Jemu w tej kwestii i tak było przecież wszystko jedno, czyż nie? Kiedy tylko zostawiła go na czas zadania, miała nadzieję, że nie będzie z tego żadnego dramatu. Wiedziała, że magiczne testy bywają złośliwe i chociaż zwykle nie robiły nikomu żadnej krzywdy, podświadomie obawiała się, że niewidomy czarodziej i igrająca z nim magia to nic dobrego. Jej obawy zdusiła w końcu myśl o jutrzejszym wolnym i w ciągu następnych dziesięciu minut robiła już listę tych wszystkich wspaniałych rzeczy, na które nie miała czasu od ponad tygodnia, a którymi wreszcie będzie mogła się zająć. Prawie zapomniała, że Borgin wciąż pracuje nad dokumentami i kiedy to do niej dotarło, natychmiast ruszyła do pomieszczenia, do którego wcześniej go oddelegowała.
- Witam ponownie, panie Borgin - zagadnęła, przekraczając próg pokoju i na krótki moment zapominając, że jej nie widzi, o czym świadczył sztuczny uśmiech. Z lekkim zaskoczeniem zauważyła, jak dobrze sobie poradził, choć z pewnością nie było to proste. I choć miała wrażenie, że na dokumentach pojawiła się jedna czy dwie niewielkie plamy (chyba tylko jednej osobie do tej pory udało się tego uniknąć), udała, że jest na nie równie ślepa, co Borgin na całą resztę świata. - Świetna robota - rzuciła, analizując jego twarz. - Może pan zająć się kolejnym etapem szkolenia. Wierzę, że poinstruowano już pana w tej kwestii. - Kolejny sztuczny, zapominalski uśmiech ozdobił jej twarz, gdy zdecydowała się odprowadzić mężczyznę do wyjścia i rozpocząć swój mini-urlop.

Zadanie pierwsze za tobą, czas na drugie i trzecie! Po zakończeniu ich, dodaj tutaj kolejnego posta, w którym zgłosisz się po dyplom. Pamiętaj podlinkować wszystkie wątki, które przeprowadziłeś w ramach zaliczenia szkolenia. Powodzenia!


Screw this!

I'm going to Hogwarts!


Powrót do góry Go down
Sponsored content



PisanieTemat: Re: Szkolenie ministerialne   

Powrót do góry Go down
 Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Erised :: Fabuła :: Londyn :: Ministerstwo Magii :: Magiczne szkolenia-
Skocz do: