Share | 
 
Sala źródła magii
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Felix Lockwood

avatar
Mod


Skąd : Chelmsford
Liczba postów : 784
PisanieTemat: Sala źródła magii   15.11.15 16:24

Sala źródła magii
Legenda głosi, że w tym miejscu swoje źródło ma cała magia, jaka jest obecna w Hogwarcie. Pokój jest ciemny i pusty, a przez jedyne okno wpada niewiele światła. Musisz przynieść własne świece, żeby w ogóle coś zobaczyć. Jeśli postanowisz poćwiczyć tu zaklęcia, pamiętaj o przyniesieniu własnych rekwizytów. Jest szansa, że ćwiczenia tu wykonywane przyniosą lepszy efekt, niż gdybyś trenował gdzie indziej, dlatego rzuć kostką:
parzysta - do każdego rzutu kostką na naukę zaklęcia dodaj sobie jedno oczko,
nieparzysta - czujesz, że wiedza lepiej wchodzi ci do głowy, choć realnie tym razem żadnych profitów nie ma.
Powrót do góry Go down
Malcolm Grant

avatar
Gracz


Skąd : Newcastle
Liczba postów : 36
PisanieTemat: Re: Sala źródła magii   15.06.16 15:43

Sala źródła magi. Malcolm wielokrotnie słyszał, że wiedza łatwiej wchodzi tu do głowy. Czy to prawda? Dziś się przekona, w końcu przyszedł tu się uczyć. Nie był z tego powodu szczęśliwy i prawdę mówiąc wolałby być gdzieś indziej. Eliza zgodziła się jednak poświęcić swój czas i mu pomóc, więc nie mógł wystawić jej do wiatru i mimo że piękna pogoda kusiła go, żeby wyszedł na błonie, albo polatał na miotle, stawił się na spotkanie. Mało tego, że przyszedł, on się nawet na to spotkanie przygotował. Pożyczył podręcznik od jednego z kolegów i dowiedział się co ostatnio ćwiczyli na zajęciach, żeby Beth wiedziała, co ma z nim robić. Wszedł do środka. Pomieszczenie było puste i bardzo ciemne. Wyglądało na to, że dziewczyna jeszcze nie przyszła, a to oznacza, że Mal się nie spóźnił, co było nie lada wyczynem. Położył się na środku pokoju i czekał.
Minęła już kilka minut, a Beth nadal nie przyszła. Może zapomniała? A może wcale nie zamierzała przyjść? Nie wiedział co o tym myśleć, nigdy wcześniej nie był w sytuacji, w której musiałby tak długo czekać, zazwyczaj to wszyscy czekali na niego. Co robić? Poleży tak jeszcze chwilę, jeśli dziewczyna się nie pojawi, to sobie pójdzie.
Powrót do góry Go down
Elizabeth Benoit

avatar
Gracz


Skąd : Rieux
Liczba postów : 290
PisanieTemat: Re: Sala źródła magii   15.06.16 18:59

Oczywiście, że Elizabeth nie zapomniała. Po prostu coś ją zatrzymało po drodze. Gdy szła już w stronę sali, coś wpadło w jej ręce. Coś czego się nie spodziewała. Ploteczki zza Lustra! Serio, kto był taki zajebisty, żeby to zapisać i obsmarować ją w tym piśmie. Czyżby Leo, zaczął się chwalić ludziom, co Benoit nosiła w swojej torbie?. Serio, jeśli ona go dorwie to skopie mu dupę. A raczej, poprosi L. o pomoc, bo znając ją, sama sobie nie poradzi. Zszokowana, stała tak przez chwilę na schodach i nie wiedziała co ma zrobić. Uciekać? Schować się przed światem? Nie, nie mogła. Przecież, obiecała chłopakowi, że mu pomoże, a ona zawsze dotrzymuje obietnic.
Westchnęła cicho i zaczęła iść w tamtą stronę. I tak już była spóźniona, miała nadzieje że chłopak nie będzie miał jej tego za złe. Bo przecież, kobiety zazwyczaj się spóźniają. Nie żeby ona robiła to dość często ale jej też sie zdarzało. Niestety.
Otwarła drzwi o sali i rzuciła torbą na jeden ze stolików. - Wybacz mi, coś mnie zatrzymało po drodze - posłała mu skruszone spojrzenie i zaczęła grzebać w swojej torbie. Wyciągnęła z niej podręczniki, a z buty wyjęła różdżkę. Taa, dziwne miejsce na chowanie różdżki. - To jak, gotowy ? - zapytała się z uśmiechem. - Wiesz już jakich zaklęć chcesz się pouczyć ? -
Powrót do góry Go down
Malcolm Grant

avatar
Gracz


Skąd : Newcastle
Liczba postów : 36
PisanieTemat: Re: Sala źródła magii   15.06.16 19:47

A jednak przyszła. Malcolm już naprawdę zaczynał się martwić, że Beth o nim zapomniała.
Trochę się zlęknął, kiedy dziewczyna weszła do sali i szybko zerwał się na równe nogi.
- O hej. - uśmiechnął się. - Nic się nie stało.
Dziewczyna przygotowywała się do ćwiczeń, a Malcolm stał zaszokowany tym, że to on nie wpadł na pomysł z noszeniem różdżki w bucie. Wyglądało to naprawdę stylo i efektowni, a mentalny pięciolatek ukryty gdzieś w głębi duszy Mala krzyczał: Ja też tak chcę. Nie było jednak czasu, na chodzenie z głową w chmurach, bo dziewczyna błyskawiczne przeszła do sedna sprawy i zadała pytanie, na które zapomniał się przygotować. Jakie zaklęcie chce poćwiczyć? On chciałby wszystkie, ale na raz się raczej wszystkich nie da nauczyć, więc zaczął od tego, które podobno było przerabiane ostatnio.
- Moglibyśmy popracować nad Duro, oczywiście jeśli je znasz. - powiedział i żeby nie być gorszy od dziewczyny wyjął różdżkę, niestety z kieszeni, a nie z buta...
Powrót do góry Go down
Elizabeth Benoit

avatar
Gracz


Skąd : Rieux
Liczba postów : 290
PisanieTemat: Re: Sala źródła magii   15.06.16 20:10

Skinęła mu jeszcze głową, na powitanie. Cóż, ona zawsze przechodzi szybko do sedna sprawy. Co chyba nie brzmi za dobrze.. Nie ważne. To, że chłopak leżał na ławce, dało jej do zrozumienia że spóźniła sie bardziej niź myślała. Ale, ważne że chłopak nie był na nią zły.
No tak, noszenie różdżki w bucie. Wzięło się to z tą, że raz, czy tam dwa. Złamała swoją różdżkę, gdy nosiła ją w kieszeni. W torebce, nigdy nie mogła jej znaleźć, gdy tego potrzebowała. A że, Eliza zazwyczaj ma wysokie buty, aż do kolan. Cóż, różdżka pasuje tam jak ulał i jej nie przeszkadza. Nie gubi jej, nie łamie. Zawsze pod ręką gdy jej potrzebuje. Wręcz idealne rozwiązanie. Choć, nieco dziwne. Ale cóż, ona do normalnych nie należy.
- Duro, jasne. Mażemy je poćwiczyć. Nie znam go aż ta dobrze, ale praktyka czyni mistrza. - uśmiechnęła się do niego i związała swoje włosy. Znów pofarbowała je na czerwono. Taa, pewnie za tydzień będzie miała inny kolor. Taka już jest. Wyciągnęła ze swojej torby księgę zaklęć i otwarła ją na stronie z zaklęciem "duro". Potem wyciągnęła z torebki dwa przedmioty. Były to jej stare kałamarze, których i tak już nie używa. - Możemy ćwiczyć na tym. - uśmiechnęła się i podała mu kałamarz. Swój położyła na jednej z ławek. - Zaklęcie zamiany w kamień, czyli Transmutacja. To złożone zaklęci, zazwyczaj nie udaje się za pierwszym razem. - odparła spokojnie. Wczuwała się w swoją rolę, więc nawet jeśli Mal wiedział, do czego służy to zaklęcie. To i tak by mu wytłumaczyła.
- Duro. - wypowiedziała zaklęcie. Kałamarz, cóż, za bardzo się nie zmienił. Może dostał tylko delikatnych kształtów kamienia, ale nic poza tym. Cóż, miała nadzieje że lepiej jej pójdzie. Ale jak mówiła, dużo wie o zaklęciach. Ale różdżka nie zawsze jej słucha. Czyżby to przez jej akcent ? Możliwe. Uśmiechnęła się do niego. - Widzisz, to nic trudnego. Raczej, jest to trudne. Bo mi za bardzo się nie udało. Ale trzeba ćwiczyć i się nie poddawać. -

Kostki : 4+2 =6  
Pozytywna ? Nie Sad
Duro : (6/30)
Powrót do góry Go down
Malcolm Grant

avatar
Gracz


Skąd : Newcastle
Liczba postów : 36
PisanieTemat: Re: Sala źródła magii   26.06.16 22:13

uwagą obserwował, jak dziewczyna wykonuje zaklęcie, które przynajmniej w mniemaniu Mala było niezwykle trudne. Zresztą, biorąc pod uwagę wyniki Elizabeth, nie tylko dla niego. Nie zamierzał jednak się z niej śmiać. Szczególnie, że teraz była jego kolej. Najważniejsze, żeby się nie ośmieszyć. Nie musi mu wyjść idealnie za pierwszym podejściem, ale niech chociaż jego zaklęcie przypomina Duro. Stanął w odległości kilku kroków od kałamarza i wycelował w niego różdżką. Chciałby wyglądać wyglądać teraz pewnie, jak ktoś, kto dobrze zna się na zaklęciach i zna Duro od lat. Niestety jego umiejętności aktorskie były porównywalne do magicznych, więc nawet nie chciał wiedzieć, jak faktycznie wyglądał.
Odchrząknął, żeby mieć pewność, że jego głos będzie wyraźny, następnie wypowiedział zaklęcie. - Duro.
No cóż… Cudu nie było. Kałamarz zaczął podskakiwać i trochę zmienił kształt i kolor, ale to wszystko. Malcolm spojrzał na Beth spojrzeniem, które wyraźnie pytało: Co poszło nie tak?



Kostki: 5+6=11

Pozytywna? nie

Dura 11/30
Powrót do góry Go down
Elizabeth Benoit

avatar
Gracz


Skąd : Rieux
Liczba postów : 290
PisanieTemat: Re: Sala źródła magii   27.06.16 14:05

Po swojej kolei, spojrzała się na chłopaka i na to co stanie się z jego kałamarzem. Na pierwszy rzut oka, zmienił się bardziej niż jej. - Zobacz! Wyszło Ci lepiej niż mi! - ucieszyła się. Na prawdę byłą szczęśliwa, że chłopakowi się udało. Co było widać na jej twarzy, uwielbiała pomagać ludziom. Nawet jeśli wyszło jej gorzej, to nie miało znaczenia, jemu się udało. A ona miała pomagać jemu. Był dobry, tylko musiał uwierzyć w siebie. - Wszystko jest w porządku. Jak mówiła, te zaklęcie nie udaje się za pierwszym razem. - uśmiechnęła się pogodnie. Choć raz, nie czuła się bezużyteczna, bo była tutaj tylko chwilę, a chłopak już zdążył załapać o co chodzi. Nie był beznadziejnym przypadkiem. Trzeba tylko poćwiczyć i będzie dobrze.
Skierowała swoją różdżkę na kałamarz i po raz kolejny wypowiedziała zaklęcie. - Duro -. Kałamarz, zaczął bardziej przypominać kamień, ale to jeszcze nie to. Eliza i tak cieszyła się ze swojego wyczynu, chociaż bardziej cieszyła sie z tego, że Malcolnowi idzie lepiej.

KOSTKI 2+4 = 6
POZYTYWNA Nie
DURO 12/30


zt
Powrót do góry Go down
Sponsored content



PisanieTemat: Re: Sala źródła magii   

Powrót do góry Go down
 Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Erised :: Fabuła :: Hogwart :: Piąte piętro-
Skocz do: