Share | 
 
Klasa Historii Magii
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3
AutorWiadomość
Mistrz Gry

avatar
Specjalne

Liczba postów : 1032
PisanieTemat: Klasa Historii Magii   28.09.15 3:37

First topic message reminder :

Klasa Historii Magii
Może to przez panującą tutaj ciszę zajęcia wydają się takie nudne? A może chodzi o lekki zapaszek starych książek czy wszechobecny kurz? Nie powinieneś jednak zrażać się tak szybko. Historia Magii może być pasjonującą przygodą dla tych, którzy są w stanie wyobrazić sobie wielkie bitwy toczone między czarodziejami. Teraz, gdy echo ostatniej wojny odbija się jeszcze w murach zamku, warto przybyć do tej sali i spróbować zrozumieć prawa, jakimi od zawsze rządzi się czarodziejski świat.
Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Maya Hamilton

avatar
Gracz


Skąd : Norwich, Anglia
Liczba postów : 219
PisanieTemat: Re: Klasa Historii Magii   19.06.16 10:48

Minęło kilka minut, zanim całkiem pozbyła się tego strasznego smaku z języka. Krztusiła się, kaszlała, a z oczu popłynęły jej niekontrolowane łzy, kiedy pieprzny smak rozchodził się po wnętrzu jej ust. To był jeden z tych koszmarów, których nie chciało się przeżywać, zwłaszcza publicznie, kiedy każdy inny człowiek mógł być tego świadkiem. Kiedy już młoda Puchona doprowadziła się do normalnego stanu, nie miała odwagi by spojrzeć gdzie indziej, aniżeli we własną kartkę, na której widziały jedynie dwie odpowiedzi. Niezbyt pocieszające. Zastanawiała się jak radził sobie Lucas i Myrnin, jednak nawet w ich kierunku nie posłała spojrzenia obawiając się, że patrzą na nią z rozbawieniem, dusząc wewnętrzny śmiech.
Odetchnęła kilka razy chcąc skupić się jak najbardziej na dalszej części sprawdzianu. Chwilę później padło pytanie i miała ponowną okazję do wykazania się. Przecież czytała książki, uczyła się. Czemu nie umiała bez problemu odpowiedzieć na tak proste rzeczy? Data urodzenia. Kolejna data. Czy będzie wstanie ją sobie przypomnieć? Zamknęła oczy. Musiała pomyśleć o czymś, co sprawi, ze przestanie się tak stresować. Ponownie odetchnęła, a chwilę później zapisała na pergaminie pierwszą datę, która skojarzyła jej się z tym nazwiskiem - 12 lipca 1214 roku. Miała nadzieję, że faktycznie jest to ta, której oczekiwał nauczyciel. Zdecydowanie wolałaby uniknąć większej ilości porażek podczas tej jednej lekcji. Wszak później będą jeszcze kolejne, na których zapewne Maya zrobi coś, co ponownie utwierdzi w przekonaniu wszystkich o tym, jaka jest niezdarna.

Kostka: 4
Suma dobrych odpowiedzi: 3
Smak fasolki: -
Powrót do góry Go down
Lycoris Reagan

avatar
Gracz


Skąd : Londyn
Liczba postów : 390
PisanieTemat: Re: Klasa Historii Magii   19.06.16 11:02

Miała szczerą nadzieję, że nie będzie musiała więcej zjadać fasolek. Co z tego, że je lubiła? To zupełnie nie o to się rozchodziło. W tej chwili to ona chciała mieć czekoladowe żaby i to jak najwięcej. Bo nie dość, że ich liczba oznaczała, że odpowiedziała na dużo pytań, a tym samym udowodniła, że się uczy (przynajmniej takie chciała sprawiać wrażenie), tak dodatkowo dostanie karty do swojej kolekcji, która może i nie była zbyt pokaźna, ale starała się poszerzać kiedy tylko mogła. Z tego wszystkiego jasno wynikało, że Gryfonka musiała wrócić myślami na odpowiedni tor, a nie myśleć Merlin jeden wie o czym. Chyba poczuła się zdecydowanie zbyt pewnie, bo straciła tę motywację i skupienie, które pojawiło się gdzieś na początku.
Dlatego, kiedy padło kolejne pytanie (do cholery, ile ten duch tego jeszcze miał?!) spięła się w sobie, skupiając w ciele wszystko to co najlepsze, by odpowiedzieć. Tylko czemu to musiała być taka konkretna data, przy której niestety nie miała jak ściemniać. Bo albo napisze dobrze, albo źle. Nie było nic pomiędzy. W opisówkach przynajmniej dało się lać wodę i czasami w tym bałaganie trafiało się w poprawną odpowiedź. Zaklęła pod nosem. Głupi Binns. Na pewno robił to specjalnie, bo dowiedział się jakoś, że Reagan nie przepada za datami. Pięknie, czyli znowu będzie musiała zapylać po fasolkę! A niech wyłysieje! I tu zaczęła się zastanawiać, czy duch faktycznie wyłysieć może.
Wstała z miejsca podeszła do biurka rzucając mu niemal mordercze spojrzenie, które na pewno by go zabiło, gdyby już nie żył. Wyjęła jedną i od razu wpakowała do ust. Na szczęście migdałowa. No, na to mogła jeszcze się zgodzić.

Kostka: 1
Suma dobrych odpowiedzi: 3
Smak fasolki: migdałowa
Powrót do góry Go down
Alexander Lloyd

avatar
Gracz


Liczba postów : 179
PisanieTemat: Re: Klasa Historii Magii   19.06.16 11:09

Dalej Alex, weź się do roboty! Zaczyna ci wreszcie wychodzić, nie spartol tego”. Właśnie tak chłopak zagrzewał się do walki. Bo czemu nie? Dobra motywacja i doping to podstawa, chociaż oczywiście o wiele bardziej wolałby, gdyby takowy zaserwowały mu jakieś urocze niewiasty w kusych spódniczkach. Znacznie krótszych od tych, które wolno im było nosić na co dzień, a które w jego mniemaniu były zdecydowanie zbyt długie, zasłaniając to, co było najlepsze. Nie miał tutaj na myśli bielizny, bo aż takim zboczeńcem nie był, ale trochę więcej zgrabnych nóg mogłyby pokazać. Dłuższe powinny być przeznaczone dla tych, które ważyły znacznie więcej niż powinny, tym samym prezentując zbite baleroniki zamiast nóżek. Zaraz, zaraz. Czemu on myśli o takich rzeczach właśnie podczas sprawdzianu? Przecież miał się na nim skupić! Kilka machnięć głową doprowadziło go na moment do stanu używalności, podczas którego mógł dosłyszeć zadanie pytanie. Bo dosłyszał je, prawda? Nie wydawało mu się? Tak, na pewno usłyszał. Chodziło o datę urodzenia tego czarodzieja od peleryny niewidki. Czytał o nim kiedyś, bo marzyło mu się posiadanie takiego cudeńka.
Czując w sobie przypływ niewyobrażalnej mocy motywacyjnej zapisał starannym o dziwo pismem na pergaminie 12 lipca 1214 roku. To na pewno musiała być dobra odpowiedzieć. Nie wyobrażał sobie, że tak nagle mógłby przerwać dobrą passę, która zaczynała mu dodatkowo sprzyjać. Najwidoczniej umysł rozbudził się na tyle, by mógł porządnie funkcjonować. Bardzo dobrze, bardzo dobrze. Dobre oceny były podstawą, tym bardziej, że już niedługo miał skończyć szkołę. Nie chciał pokazać nauczycielom, że ostatecznie niczego z nauk nie wyniósł.

Kostka: 2
Suma dobrych odpowiedzi: 3
Smak fasolki: -
Powrót do góry Go down
Elizabeth Benoit

avatar
Gracz


Skąd : Rieux
Liczba postów : 290
PisanieTemat: Re: Klasa Historii Magii   19.06.16 17:37

Tak szczerze, to Lizzie, nie miała pojęcia co tutaj robi. Dziś, była tak głupia, że zapadała się ze wstydu pod ławkę. Nawet nie podniosła wzorku, nawet nie zauważyła że Alexander do niej machał, czy tam się uśmiechał. Już nawet nie słuchała kolejnego pytania, nawet nie podnosiła głowy. Tak jak, walnęła głową o ławkę, tak już została. Zarzuciła swoje włosy na twarz, aby nikt nie wiedział jak dziewczyna powoli się stacza. Jak jej oczy zalewały się łzami, była po prostu zażenowana. Chciała stąd odejść, ale to było jeszcze gorsze. Wtedy każdy wiedziałby, że jej nie idzie. A teraz, teraz miała nadzieje że nikt nie zwracał na nią uwagi.Po tej lekcji, pewnie pójdzie się gdzieś wypłakać. Ta, do biblioteki.
Po omacku, złapała fasolkę. Nie minęła sekunda, jak fasolka z jej buzi, została wypluta na podłogę. No, ona na pewno tego nie posprząta. Nie dość, że nie znała odpowiedzi na pytania, to i fasolki dawały jej w kość.

Kostka 1
Suma dobrych odpowiedzi 1
Fasolka KAPUŚCIANA !!
Powrót do góry Go down
Myrnin Lewis

avatar
Gracz


Skąd : Royal Tunbridge Wells
Liczba postów : 374
PisanieTemat: Re: Klasa Historii Magii   20.06.16 19:27

Oczywiście, że potknięcie Maya, nie uszło jego uwadze. Słyszał jak się zakrztusiła, ale nie miał zamiaru się z niej śmiać. Tak nie robią przyjaciele. Było mu nawet przykro, z tego względu. Posłał jej współczujące spojrzenie, szkoda, że dziewczyna nawet tego nie widziała. Cóż, trudno.
Chłopak westchnął cicho i zaczął zastanawiać się nad następnym pytaniem. A raczej nad odpowiedzią. Stukał piórem o biurko, cóż. Na pewno łatwiej byłoby mu z długopisem, ale niestety. Nie miał tutaj żadnego. A szkoda, zawsze gryzł ich końcówki. Cóż, nie miał zamiaru gryźć pióra. To pewnie nie skończyło by się za dobrze, ani smakowicie. Nie musiał, za długo zastanawiać się nad odpowiedzią. Ona tak jakby sama mu się "objawiła", jeśli tak to można nazwać. 12 lipca 1214 roku. Nawet nie był pewien, czy odpowiedź jej prawidłowa. Ale cóż, słowo się napisało. Nie miał zamiaru tego zmieniać, kto wie. Może mu się uda.

Kostka: 2
Suma dobrych odpowiedzi: 2
Smak fasolki: opcjonalnie
Powrót do góry Go down
Philemon Briggs

avatar
Gracz


Skąd : Calgary, Kanada
Liczba postów : 236
PisanieTemat: Re: Klasa Historii Magii   24.06.16 20:11

Wleciał do klasy jak piorun, starając się otworzyć cicho drzwi. Szkoda, że zawsze jego przekonania i teorie nie wychodzą tak jakby chciał, dlatego kiedy wszedł udawał jakby nie narobił hałasu. Usiadł posłusznie i wpatrzył się w kartkę papieru, na której ukazało się pytanie. Od razu zabrał się do roboty! Wziął w rękę pióro i zaczął głaskać się nim po brodzie, zastanawiając się przy tym, czy odpowiedź, którą obstawia jest dobra. Nie miał kompletnego pojęcia, czy naprawdę może uznać tę datę za stosowną, w końcu coś z tymi Peverellami było, ale co konkretnie? Wiadomo, kto nie ryzykuje ten nie żyje, dlatego z rozmachem napisał 12 lipca 1213. Bądź co bądź, nigdy nie był dobry w datach, ale coś mu świtało z tą konkretną postacią, chociaż czy to był z pewnością ten rok? Przecież był beznadziejny w takich datach, dlaczego akuratnie przyszedł na ten egzamin!
Stuprocentowo przekonany, odłożył pióro i z głupawym uśmiechem patrzył na resztę uczniów, biada tym, co jedli niedobre fasolki. W prawdzie sam z chęcią by jakąś spróbował, dlatego chcąc je przywołać myślami, wpatrzył się w słoik i niemal wyciągnął różdżkę, żeby zawołać nieme Accio! Niestety nie wyszło, trudno, następnym razem poprosi kogoś o wzięcie jednej dla niego, tak!

Kostka: 6
Suma dobrych odpowiedzi: 0
Smak fasolki: -
Powrót do góry Go down
Eileen Gray


Gracz


Skąd : Szkocja
Liczba postów : 189
PisanieTemat: Re: Klasa Historii Magii   26.06.16 12:06

To, że Eileen spóźniła się na zajęcia z Historii Magii było poważnym niedopowiedzeniem. Nie wiedziała, która jest godzina, ale lekcja trwała już w najlepsze, a prawdopodobnie była już konkretnie za połową. No trudno! Krukonka nie zawsze była wzorową uczennicą i akurat w tym dzisiejszym przypadku zwyczajnie zaczytała się w bibliotece. Zdarza się nawet najlepszym! Teraz jednak trzeba było ratować sytuację i dostać się do klasy w miarę niepostrzeżenie.

Kiedy dopadła do drzwi, otworzyła je możliwie najszybciej - dzięki fizyce wiedziała, że w ten sposób nie będą one skrzypieć. Nie pomyliła się. Bardzo cicho zajęła miejsce obok Philemona i rzuciła mu pytające spojrzenie, co przegapiła, wtedy jednak profesor Binns spytał o... no właśnie, o co? Zezując do kolegi zobaczyła datę, ale nie wiedziała jaką, poza tym nie chciała spisywać nic. No trudno. Idąc za przykładem innych nieznających odpowiedzi uczniów podreptała grzecznie po fasolkę.

- O tyle dobrze, że winogronowa - bąknęła do Briggsa, starając się dodać sobie otuchy. - Mam nadzieję, że po następnym pytaniu będzie lepiej...

Kostka: 3
Suma dobrych odpowiedzi: 0
Smak fasolki: winogronowa
Powrót do góry Go down
Arthur Henry I Burke

avatar
Gracz


Skąd : Norfolk; Wielka Brytania
Liczba postów : 72
PisanieTemat: Re: Klasa Historii Magii   10.07.16 1:43

Historia Magii, uwielbiał ten przedmiot i tak, jak większość uczniów, nie potrafiła zrozumieć nudnych dylematów profesora Binnsa, tak Arthur był zafascynowany. Wszelka historia, nie tylko magiczna, ale również mugolska! Niestety, jeden wielki mankament, ale przecież nikt poza młodzieńcem tego nie wiedział, bo kto też pytał się go, który prezydent USA zginął w zamachu, kiedy jechał w otwartym, stylowym samochodzie, marki Lincoln, przez dwa strzały z karabinu? Dokładnie, nikt. Toteż nikt nie mógł wiedzieć o jego ogromnej, historycznej pasji, która ciągnęła się przez lata, aż do czasów, kiedy musiał się ukrywać z informacjami na temat mugolskiej historii, którą mógłby się pochwalić bardziej, niż współczesna królowa, czy też król. Niestety już w politykę mugolską, chłopak się nie bawił, bowiem to było zdecydowanie poniżej jakichkolwiek wartości dobrego, przyszłego, dziedzica. Co innego natomiast historia, bo tylko prawdziwy głąb nie wiedział takich podstaw, jak pierwsze ujawnienie się czarodzieja oraz same dzieje Merlina, o których Arthur mógłby pisać poematy! Zasiadając w ławce, bo oczywiście jego spóźnienie było niewybaczalnym błędem, który naprawił ukłonem głowy i szelmowskim uśmiechem w stronę ulubionego profesora, spojrzał na kartkę. Pytanie było tak banalne, że aż nie potrafił uwierzyć w to co widzi, napisał poprawną odpowiedź, którą była data: 12 lipca 1214 i od razu zobaczył w myślach bajkę, o której tyle rozmyślał ostatnimi czasy. Trzej bracia, jeden zbyt żądny siły, drugi złamania czarodziejskich, białych przykazów, którymi są, między innymi pozostawienie zmarłych samym sobie, zaś trzeci zbyt skromny. To właśnie ten trzeci budził lęk w samym Arthurze, który nie potrafił zrozumieć, czy mężczyzna był tak skromny, czy tak cwany, żeby przechytrzyć samą śmierć...

Kostka: 6
Suma dobrych odpowiedzi: 1
Smak fasolki: -

zt dla wszystkich
Powrót do góry Go down
Sponsored content



PisanieTemat: Re: Klasa Historii Magii   

Powrót do góry Go down
 Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3

Erised :: Fabuła :: Hogwart :: Czwarte piętro-
Skocz do: