Share | 
 
Felix Lockwood
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Felix Lockwood

avatar
Mod


Skąd : Chelmsford
Liczba postów : 784
PisanieTemat: Felix Lockwood   03.06.16 15:53


Pamiętnik Felixa Lockwooda


Październik - Grudzień 2001


Z kim: Serpens Lucifer Burke | Kiedy: 31 października 2001
Gdzie: Izba Pamięci | Zakończony: tak | R: n/d

Nie mam pojęcia, po co tam poszedłem. Tyle wspomnień o ludziach, którzy powinni byli wciąż tu być albo wieść normalne życie, pracować, studiować, podbijać świat. Chcieli uczcić ich pamięć, ja też, ale to było głupie. Za bardzo przypominało o nim. Niby on wcale nie zginął na wojnie, ale to niczego nie ułatwia. Może nawet utrudnia. A rocznica śmierci pokrywa się z rocznicą ostatecznej bitwy. Po co tam poszedłem? Wspominać? Po co? Chociaż przecież nie żałuję. Napatoczył się Serpens, przypadkowy człowiek w przypadkowym miejscu. Krukon, który wiedział, o co pytać i jak poruszyć. On też miał dziurę w sercu, widziałem. Zaproponował wyjście, więc czemu nie...?


Z kim: Serpens Lucifer Burke | Kiedy: 31 października 2001
Gdzie: Opuszczona klasa | Zakończony: tak | R: n/d

Atmosfera tej sali i nastrój całego wieczoru były zaskakująco spójne. Przygnębiające. Ale przecież nie było źle. Ba, było... Sam nie wiem, jak to określić. To tak, jakbym przekroczył własne granice. Dlaczego z nim? Nie wiem. Miał w sobie coś niezwykłego. Może to był właśnie ten ból. Jakby znał cierpienie. Choć tutaj prawie wszyscy je znają, a jednak tylko on tak mnie ujął... Zaczęło się od papierosa, a potem poszło tak szybko, że sam nie jestem pewien, co się zdarzyło. Łamany regulamin, obietnice dalszego przekraczania granic... Z nim. I to... Palenie po studencku. Wciąż pamiętam smak jego ust. Dym, alkohol i on... Nie mam pojęcia, co upajało mnie bardziej. Można się uzależnić od jednego razu?
A nawet nie wiedziałem, jak ma na imię. Wtedy jeszcze nie.


Z kim: Serpens Lucifer Burke | Kiedy: listopad 2001
Gdzie: Dziedziniec z fontanną | Zakończony: tak | R: n/d

Nawet nie wiem, co tu się stało. To była chwila, kilka minut, kilkanaście. Albo i cały dzień, nie wiem. Merlinie, nie wiem, wszystko mi się miesza! Tak mało dotyku, tak wiele pragnień, tak blisko, ale tak daleko... Siedzieliśmy tam, chciałem rysować, ale on przyszedł i mnie dotknął. I wtedy przestało liczyć się już cokolwiek. Ten jeden dotyk, a po nim pocałunek. On jest jak cholerny narkotyk.
Serpens Lucifer.


Z kim: Serpens Lucifer Burke | Kiedy: listopad 2001
Gdzie: Sala kolorowych świateł | Zakończony: tak | R: n/d

Nie znam intymności. A przynajmniej... Nie znałem. Do tego dnia. Pozwoliłem sobie na wiele - on mi pozwolił na wiele. Ale jednocześnie poza dotykiem, poza pożądaniem, którego dotychczas nie znałem, pojawił się strach i ból. Nie myślałem o tym specjalnie do tej pory, ale co, jeśli taka bliskość jest zdradą? Jeśli przekroczenie pewnej linii będzie brakiem lojalności? Jak pogodzić to, czego tak bardzo pragnę, z tym, co jest właściwe?
Mam w głowie... Mętlik, to mało powiedziane. Wiem, że nigdy tak nie pragnąłem. Że nigdy nie było tak intensywnie i tak intymnie. Nigdy nie miałem odwagi odsłonić się tak szybko. Nie chcę tego żałować.
Narysowałem go. Prawie nagiego, z tymi bliznami i całym jego bólem. Ale i z całą siłą. Bo dla mnie jest silny. I piękny.
Tracę głowę jak pierwszy lepszy idiota.


Z kim: Serpens Lucifer Burke | Kiedy: listopad 2001
Gdzie: Korytarz z posągiem jednookiej wiedźmy | Zakończony: tak | R: n/d

Najbardziej intensywne z dotychczasowych spotkań. Czyż każde takie nie jest? Lepsze od poprzedniego, mocniejsze, bliższe, bardziej intymnie. Wymknęliśmy się ze szkoły - kolejne moje nigdy. A przecież ja generalnie nie łamię regulaminu. Tyle że pragnienie bycia przy nim jest silniejsze. I tylko tu, w takich ukrytych korytarzach, w zamkniętych salach mogę go dotykać i całować tyle, ile chcę. A jednak ciągle mi mało. Tracę przy nim zmysły, a jednak żałuję, że nie szybciej.
Już nie Serpens Lucifer. Już tylko Serpens.


Z kim: Serpens Lucifer Burke | Kiedy: listopad 2001
Gdzie: Główna ulica | Zakończony: tak | R: n/d

Dałem mu w prezencie papierosy. Jak się okazało, papierosy nasączone Eliksirem Wyostrzającym Zmysły. Nie miałem pojęcia. Ale kiedy wypaliliśmy jednego... Merlinie. Nie jestem w stanie opisać, jak czułem ten dotyk. Ale byłem gotowy na wszystko, żeby tylko nie przestawał. Żeby dotykał i całował bez końca. Jeśli do tej pory myślałem, że wiem, jak bardzo może mnie podniecać, byłem idiotą. A to przecież nie koniec. To pragnienie nie znalazło ujścia, więc będzie tylko gorzej.


Z kim: Serpens Lucifer Burke | Kiedy: listopad 2001
Gdzie: Restauracja Masquerade | Zakończony: tak | R: n/d

~*~


Z kim: Serpens Lucifer Burke | Kiedy: listopad 2001
Gdzie: Korytarz z posągiem jednookiej wiedźmy | Zakończony: tak | R: n/d

~*~


Z kim: Serpens Lucifer Burke | Kiedy: listopad 2001
Gdzie: Gwiezdny pokój | Zakończony: tak | R: n/d

~*~


Z kim: Filius Flitwick wpisz | Kiedy: listopad 2001 (wspomnienie)
Gdzie: Klasa Zaklęć | Zakończony: nie | R: ?

~*~


Z kim: Serpens Lucifer Burke, Upsilon Wild | Kiedy: listopad 2001
Gdzie: Pub pod Trzema Miotłami | Zakończony: tak | R: n/d

~*~


Z kim: Boyd D. Shepard | Kiedy: grudzień 2001
Gdzie: Dormitorium Gryfonów | Zakończony: tak | R: n/d

~*~


Z kim: Serpens Lucifer Burke, Boyd D. Shepard (beze mnie) | Kiedy: grudzień 2001
Gdzie: Skrzydło szpitalne | Zakończony: przerwany | R: n/d

~*~


Z kim: Serpens Lucifer Burke | Kiedy: grudzień 2001
Gdzie: Klasa Wróżbiarstwa | Zakończony: przerwany | R: n/d

~*~





do i know what i'm doing?
Powrót do góry Go down
Felix Lockwood

avatar
Mod


Skąd : Chelmsford
Liczba postów : 784
PisanieTemat: Re: Felix Lockwood   03.06.16 16:22


Pamiętnik Felixa Lockwooda


luty - marzec 2002


Z kim: Lucas Bielecky | Kiedy: luty 2002 (wspomnienie)
Gdzie: Dziedziniec z fontanną | Zakończony: nie| R: ?

~*~


Z kim: L. Reagan | Kiedy: luty 2002
Gdzie: Pokój Wspólny Gryffindoru | Zakończony: tak | R: n/d

~*~


Z kim: L. Reagan | Kiedy: luty 2002
Gdzie: Polana ze zdradzieckim światłem | Zakończony: tak | R: ?

~*~


Z kim: Leo Slughorn | Kiedy: marzec 2001
Gdzie: Pub pod Trzema Miotłami | Zakończony: nie | R: ?

~*~




do i know what i'm doing?
Powrót do góry Go down
Felix Lockwood

avatar
Mod


Skąd : Chelmsford
Liczba postów : 784
PisanieTemat: Re: Felix Lockwood   03.06.16 16:38


Pamiętnik Felixa Lockwooda


maj - czerwiec 2002



Z kim: Rosemary Blackburn | Kiedy: maj 2002
Gdzie: Błonia | Zakończony: tak | R: n/d

~*~


Z kim: Rosemary Blackburn | Kiedy: maj 2002
Gdzie: Korytarz | Zakończony: nie | R: ?

~*~


Z kim: Tyberiusz Bruyere | Kiedy: czerwiec 2002
Gdzie: Przewrócone drzewo | Zakończony: nie | R: ?

~*~


Z kim: Abbey A. Campbell | Kiedy: 20 czerwca 2002
Gdzie: Oddział trudnych przypadków | Zakończony: tak | R: ?

Obudziłem się w szpitalu bez jakiejkolwiek świadomości tego, co się stało. Wciąż mam luki w pamięci i czuję się, jakby ktoś zabrał sporą cząstkę mnie. Ale przecież nie o to chodzi - kiedy się obudziłem, on tam był. Abbey. Pokiereszowany, ale nie wiem dlaczego. I... To było dziwne. W obliczu tych wszystkich listów, w których przerzucaliśmy się winą czy innymi przykrymi rzeczami albo wręcz przeciwnie, podpuszczaliśmy się nawzajem... Choć przecież nie jakoś mocno, dopiero po tym wieczorze mogłem sprawdzić, na jak wiele możemy pozwolić sobie w listach. A sam wieczór wszystko skomplikował. Nie mam pewności, o co mu chodzi, być może nigdy nie będę jej miał. Co gorsza, nie wiem, o co chodzi mnie samemu. Wciąż nie zamknąłem przeszłości, ale jednak jest w tym chemia, z którą nie potrafię walczyć. Pocałował mnie w skroń i to miejsce wciąż parzy. Wydaje mi się, że jest w nim coś z modliszki - po wszystkim po prostu urwie mi głowę. Ale czy jestem w stanie z tego zrezygnować na rzecz dalszego trwania w tym letargu?


Z kim: Abbey A. Campbell | Kiedy: 25 czerwca 2002
Gdzie: Gospoda pod Świńskim Łbem | Zakończony: tak | R: ?

Umówiliśmy się na randkę. Głupio, bezmyślnie. Musiałem wyprosić u Pomfrey, żeby pozwoliła mi nocować w dormitorium - dzięki temu dałem radę wymknąć się do Hogsmeade. Jak tak teraz myślę, to wystarczyło, żeby wydarzyło się cokolwiek i obaj mielibyśmy przechlapane. Ale mi zależało. Jemu chyba też. Więc to jakby nie miało znaczenia. Ryzyko warte podjęcia. Tym bardziej, że udało nam się tak normalnie porozmawiać. O niczym, jak zwykli ludzie. O herbacie. A potem go pocałowałem i do tej pory nie wiem, w jaki sposób zebrałem się na odwagę. Ale to był krótki pocałunek, na dłuższy jednak nie starczyło mi odwagi, nie tam. Szybko stamtąd wyszliśmy. I to wyjście chyba było najlepsze.


Z kim: Abbey A. Campbell | Kiedy: 25 czerwca 2002
Gdzie: Aleja pod baldachimem | Zakończony: tak | R: ?

Niewiele rozmawialiśmy. Jakbyśmy zostawili rozmowę tam, w gospodzie. Za to tutaj był czas na dotyk. Zdecydowanie nie mam dosyć smaku jego ust. Ani jego dłoni pod moją koszulą, gdzieś w okolicach bioder. Chciałbym tego więcej, ale mi nie pozwolił. Zostawił mnie tak, tłumacząc się, nie wiem, czymś tam. Potem napisał, że chciał się ze mną kochać. Zostawił mnie, żeby mnie nie skrzywdzić. Gubię się w tym. Za dużo emocji.


Z kim: Rosemary Blackburn | Kiedy: 28 czerwca 2002
Gdzie: Oddział trudnych przypadków | Zakończony: nie | R: ?

~*~


Z kim: Abbey A. Campbell | Kiedy: 29 czerwca 2002
Gdzie: Wielka Sala | Zakończony: tak | R: ?

~*~


Z kim: Abbey A. Campbell | Kiedy: 29 czerwca 2002
Gdzie: Wieża południowa z zegarem | Zakończony: tak | R: ?

~*~


Z kim: Abbey Campbell, Rosemary Blackburm | Kiedy: 30 czerwca 2002
Gdzie: Przedział V | Zakończony: tak | R: ?

~*~




do i know what i'm doing?
Powrót do góry Go down
Felix Lockwood

avatar
Mod


Skąd : Chelmsford
Liczba postów : 784
PisanieTemat: Re: Felix Lockwood   06.08.16 23:31


Pamiętnik Felixa Lockwooda


lipiec - sierpień 2002


Z kim: Abbey Campbell | Kiedy: 1 sierpnia 2002
Gdzie: Most | Zakończony: tak | R: ?

Nie do końca miałem ochotę się z nim spotykać. Liczyłem na to, że przez wakacje się z niego wyleczę. Najwyraźniej jednak coś poszło źle. Ciągnie mnie do niego, chociaż przecież wiem, jak bardzo toksyczny jest. Zniszczymy siebie nawzajem – chyba że ja zniszczyć go już nie zdążę. W każdym razie… Przekonałem samego siebie, że możemy spróbować. Że nie przeszkadza mi, że sypia z Gabrielem – chociaż to akurat kosztowało mnie naprawdę dużo. Ale może jest jakaś szansa. Może to się może udać. Nawet jeśli… Cóż. Do tej pory średnio to wszystko szło.


Z kim: Gabriel Foks, Antoniette Moliere | Kiedy: 1 sierpnia 2002
Gdzie: Niegasnące ognisko | Zakończony: tak | R: ?

Wylądowałem w namiocie z Gabrielem i po prostu nie mogę w to uwierzyć. Ale jakoś muszę sobie z tym poradzić, a że wciąż mam z tyłu głowy wszystko, czego ojciec mnie nauczył, spróbowałem jakoś na spokojnie z nim porozmawiać i go poznać. Nie było tak źle. Najlepiej też nie, ale w sumie sympatycznie. A kiedy przyszła Tosia i sugerowała, że Abbey coś sobie mógł zrobić… Nawet nie miałem prawa pokazać, że się martwię albo pójść za nim. Wszystko miało być w tajemnicy. Gabriel mógł iść. I poszedł. I tak sobie myślę, że te teksty o tym, że jest między nimi tylko seks… To nie do końca tak. Gabrielowi musi zależeć, choć trochę. A ja w tym wszystkim jestem takim piątym kołem u wozu…


Z kim: Gabriel Foks | Kiedy: 1 sierpnia 2002
Gdzie: Namiot | Zakończony: tak | R: ?

Okazało się, że śpimy na jednym materacu i byłem przekonany, że to absolutnie najgorsza rzecz, jaka mogła się zdarzyć podczas tego obozu. W końcu… Jak bardzo chore to jest? Będę spał z… Chłopakiem swojego chłopaka? Jak to się stało, że wylądowałem w takim dzikim trójkącie? Ale przecież przekonywałem się ostatni miesiąc, że muszę wyluzować. Może to rzeczywiście nic takiego.
Ale ten jeden wieczór wystarczył, żebym znowu zaczął się zastanawiać nad tym związkiem z Abbeyem. Gabriel opowiedział mi o ich spotkaniu, które skończyło się awanturą tylko dlatego, żeby chciał mu zaprać koszulę i to najbardziej absurdalny powód do kłótni, o jakim słyszałem. A przecież nie mogę mieć pewności, że i ja tak nie skończę, prawda? Jestem w ogóle pewny, w co się pakuję? Bo zaczynam mieć wątpliwości, a od naszej rozmowy minęło raptem kilka godzin…


Z kim: Abbey Campbell | Kiedy: 2 sierpnia 2002
Gdzie: Kamienista plaża | Zakończony: tak | R: ?

Chciałem to wszystko wyjaśnić. Dowiedzieć się, dlaczego wczoraj tak zareagował i w tym nawet nie do końca chodziło o Gabriela, choć nie ukrywam, że o niego też się martwię. Bardzo to przeżył, a ja jestem zdecydowanie zbyt empatyczny. Ale pytałem ze względu na siebie, bo emocjonalny rollercoaster nie jest czymś, czego potrzebuję… Skończyło się niespodziewanie. Okazało się, że muszę się zadeklarować – daję z siebie wszystko albo nic. Przy czym w drugą stronę najwyraźniej to tak nie działa. I jeśli dam z siebie wszystko, wciąż mogę zostać z niczym. Przecież nie mogłem się zgodzić. Nikt przy zdrowych zmysłach nie pakowałby się w coś takiego całkiem świadomie. Ale skoro wybrałem nic… Cóż, to musiał być koniec. I tylko wciąż dzwonią mi w uszach jego słowa, kiedy mi powiedział, że mnie kocha. Przeprosił. To więcej, niż dostałem od początku tej znajomości, tylko co z tego? Nadgarstek, który ucałował, wciąż mnie drażni. Nie chcę miłości od kogoś, kto mnie wprost uprzedza, że może mnie zniszczyć.


Z kim: Gabriel Foks | Kiedy: 2/3 sierpnia 2002
Gdzie: Namiot | Zakończony: tak | R: ?

Wciąż myślę, że jest coś nienormalnego w tym, że po rozstaniu z Abbeyem idę do chłopaka, z którym go dzieliłem. Ale obaj zostaliśmy skrzywdzeni. Obaj zostaliśmy porzuceni. Może cierpienie łączy. Ale może to wszystko było tak abstrakcyjne, że tego cierpienia nie ma aż tak dużo. I możemy się śmiać z tego, że teraz założymy klub skrzywdzonych, i będziemy się dzielić pierwszą pianką… A potem dość bezmyślnie zaprosiłem go do swojego śpiwora, żeby się ogrzał. Było jeszcze dziwniej, ale ja chyba po prostu rozpaczliwie potrzebuję bliskości. A on jest miły. I ciepły. I nie wygląda, jakby chciał zrobić mi krzywdę.
Abbey, skrzywiłeś mnie. Za dużo złego i teraz lgnę do pierwszej lepszej osoby, która nie robi tego co ty. Ale nauczę się wreszcie być sam, zobaczysz.


Z kim: Gabriel Foks | Kiedy: sierpień 2002
Gdzie: Sklepik z pamiątkami | Zakończony: tak | R: ?

Dałem się zaciągnąć do sklepiku z pamiątkami. Trochę nie chciało mi się iść nawet do samego miasteczka, ale jakoś niespecjalnie umiem mu odmawiać. A potem się okazało, że w sumie dobrze wyszło, chociaż raczej pod kątem inspiracji, niż rzeczywistych zakupów. Ja kupiłem płótno i teraz pozostaje tylko znaleźć odpowiedni temat do malowania. Gabriel z kolei przypomniał sobie, że ma aparat. Będzie kolekcjonował wspomnienia. Ciekawe, na ilu będę.


Z kim: Gabriel Foks, P. Jesse Bennet | Kiedy: sierpień 2002
Gdzie: Nora Chropianka | Zakończony: tak | R: ?

Dałem się namówić na spotkanie z jego przyjacielem. Jeśli dobrze zrozumiałem, jeśli Jesse mnie nie zaakceptuje, równie dobrze mogę od razu znikać. Czuję się z tym dziwnie, bo to jak poznawanie rodziców, a przecież nic między nami nie ma. Chyba że jest. Nie wiem. Boję się nad tym zastanawiać. Niech to sobie tak po prostu wisi.
W każdym razie spotkaliśmy się i sam nie wiem, co Jesse o mnie myśli. Nie był zbyt towarzyski. Wymieniliśmy kilka zdań, nic specjalnego. Może to nie tak źle.


Z kim: Gabriel Foks | Kiedy: sierpień 2002
Gdzie: Namiot | Zakończony: tak | R: ?

Szczerze mówiąc nie mam pojęcia, co się wydarzyło.
Rysowałem, kiedy przyszedł. Półnagi, Merlinie, to powinno być nielegalne. Ale przyszedł. A potem… Potem wylądowaliśmy pod jednym kocem, bo było zimno. I… Sam nie wiem. Pocałowałem go. Tak po prostu. I to się wydawało najwłaściwszą rzeczą pod słońcem. Tak jak to, że potem się wtulił i rozmawialiśmy. I że zasnęliśmy tak blisko siebie.
O co w tym chodzi?


Z kim: Gabriel Foks | Kiedy: 16 sierpnia 2002
Gdzie: Łąka | Zakończony: tak | R: ?

On ma jakiś talent do pojawiania się, kiedy rysuję. I rozpraszania mnie, ale tak naprawdę mocno. W sumie… Jak długo się znamy? Ale tak rzeczywiście znamy, utrzymujemy kontakt? Od dwóch tygodni. I wystarczyły te dwa tygodnie, żebym… Merlinie, żebym tak bardzo go chciał, że prawie to zrobiliśmy, tam, na środku łąki, gdzie każdy mógł w każdej chwili przyjść i nas zobaczyć… Do niczego nie doszło, chyba po prostu obaj nie jesteśmy na to gotowi. Ale… Chcę. Z nim.
Tak czy inaczej, mimo że nic takiego się nie wydarzyło, to i tak będę miał o czym pamiętać. Zgodził się wziąć ze mną ślub obozowy. Nie do końca wiem, co to znaczy, bo nie jestem gotowy na żadne poważne deklaracje, ale to chyba tak, że… Też lubi ze mną przebywać. Ciepło mi od tej myśli.
I namalowałem go. Spał - nagi, przykryty tylko moją koszulą. Był… Po prostu piękny. I mógłbym go malować bez końca, gdyby nie to, że wolałbym go dotykać.
G, co ty ze mną robisz…


Z kim: Gabriel Foks | Kiedy: sierpień 2002
Gdzie: Ślubna pergola | Zakończony: tak | R: n/d

Chce mnie przy sobie mieć.
Powiedział, że chwile ze mną były najpiękniejsze od dawna.
Dał mi pierścionek zrobiony z zakrętki od soku dyniowego.
Wciąż nie wiem, co między nami jest, ale bardzo chciałbym, żeby trwało. To… Bezpieczne. To coś, w czym się odnajduję i w czym czuję się dobrze. I to pierwszy raz, kiedy nie mogę doczekać się szkoły, bo chciałbym już wiedzieć, jak to będzie wyglądało później. O ile będzie.
Chciałbym.





do i know what i'm doing?
Powrót do góry Go down
Sponsored content



PisanieTemat: Re: Felix Lockwood   

Powrót do góry Go down
 Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Erised :: Dokumentacja :: Dodatkowe :: Pamiętniki-
Skocz do: