Share | 
 
Jak łazisz ?! (zakończone)
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Alyssa Glass

avatar
Gracz


Skąd : Axbridge
Liczba postów : 82
PisanieTemat: Jak łazisz ?! (zakończone)   20.06.16 21:33


Wspomnienie



Kto: Alyssa Glass i Eileen Gray

Gdzie:Uliczka Retro - Hogsmeade

Kiedy: 28 maja 2002

Opis: Eileen, podczas dni odwiedzin Hogsmeade. Nie fortunnie, wpada na Alysse i dowiaduje się prawdy.
Powrót do góry Go down
Alyssa Glass

avatar
Gracz


Skąd : Axbridge
Liczba postów : 82
PisanieTemat: Re: Jak łazisz ?! (zakończone)   20.06.16 21:47

Już zapadł zmrok, a Alyssa miała dziś wolne od pracy. Oczywiście, jak zawsze pod wieczór. Przychodzili do niej ludzie, na których się pożywiała. Miała z nimi idealny układ. Ona załatwiała im różne dziwne niedostępne, lub za drogie dla nich rzeczy. Za to mogła się na nich pożywiać. Jak zawsze, nie obyło się bez wierzgania i krzyków. Które Alyssa i tak zagłuszała, a raczej, nie skupiała się na nich. Dla niej, liczyła się tylko krew.
Postanowiła wykorzystać ten dzień, na przechadzkę po Hogsmeade. Od razu tego pożałowała. Chciała iść do Miodowego Królestwa, lub nawet do Trzech Mioteł. Niestety, jej plany pokrzyżowały dzieciaki, które jeszcze miały dzień "odwiedzin Hogsmeade." Dziewczyna, pamiętała jak cieszyła sie na te dni, ja bardzo skakała z radości, gdy mogła tutaj przyjść. Zawsze, pierw odwiedzała Miodowe Królestwo, potem szła z przyjaciółmi na kremowe piwo. A dziś, dziś miała ochotę na chwilę spokoju, przy piwie. Ale nie, oczywiście, ktoś musiał pokrzyżować jej plany. Te dzieciaki, serio wiedział jak przeszkadzać. Wszędzie był chaos, a ona nie miała zamiaru być częścią tego całego "święta i radości".
Wywróciła oczami i zeszła z głównej ulicy. Przecież nic tam po niej. Postanowiła przenieść się, na jedną z uliczek retro. Zawsze było tutaj cicho, spokojnie. Bo uczniaków, nie interesowały takie lokacje, lepiej dla niej. Nie dochodziły tutaj żadne hałasy z głównej ulicy. Co było wręcz, uspokajające. Mogła tak tutaj spacerować i spacerować. Często, przychodziła tutaj ze swoimi przyjaciółmi i podziwiali. Ale to było jeszcze przed wojną, jak jeszcze miała przyjaciół. Teraz, nie miała nikogo. I w sumie, nie czuła się z tym tak źle. Przynajmniej, tak nikogo nie zrani i już nikt nie zrani jej. Bycie samotnym, miało swoje plusy. Czyż nie? Mogła mieć swoje sekrety i nikt nie kazał jej ich zdradzać. Nikt nie był dociekliwy, nikt się nie wypytywał. Nikt nie wiedział.
Powrót do góry Go down
Eileen Gray


Gracz


Skąd : Szkocja
Liczba postów : 189
PisanieTemat: Re: Jak łazisz ?! (zakończone)   20.06.16 22:41

To nie tak, że Eileen nie lubiła wypadów do Hogsmeade. Uwielbiała to miejsce i jego magiczne niespodzianki, ale w takim tłumie bardzo ciężko było jej się opędzić od wizji z ludźmi, na których co chwilę wpadała. Wycieczka miała być przyjemnością, więc Krukonka postanowiła w końcu odłączyć się od pozostałych i zejść na poboczne uliczki czarodziejskiej wioski.

Przechadzała się spokojnie oglądając magiczne budynki i witryny niej popularnych sklepów, rozważała też zakup jakiegoś drobiazgu dla Seriny, ostatecznie jednak na nic nie mogła się zdecydować. Wyszło na to, że po prostu wybrała się na samotny spacerek, ale i tak uważała ten sposób spędzania czasu za satysfakcjonujący.

Oglądając tak różne ciekawostki magiczne zupełnie nie zauważyła, że już zaczęło się ściemniać, a poza tym większość czasu spędziła na uliczce retro, która dodatkowo zniekształcała kolory nieba. Gdy świadomość późnej godziny do niej dotarła, dziewczyna szybko zaczęła kierować się w stronę głównej ulicy. Rzuciła jeszcze spojrzenie na witrynowy zegarek i to właśnie prawiło, że wpadła na jakiegoś obcego przechodnia.

Przez jej umysł od razu zaczęły przelatywać przypadkowe obrazy posiłków z Wielkiej Sali i jakaś banalna sprzeczka. Eileen już miała przeprosić i iść dalej, kiedy wizja się zmieniła. Leżący chłopiec, szalona twarz... ból. Ból, jakiego Eileen nigdy wcześniej nie doświadczyła, mieszanka palenia żywcem z najbardziej wyrafinowanym Cruciatusem. Wizja była bardzo krótka, lecz tak gwałtowna i intensywna, że dziewczynę zwaliło z nóg. Jej krzyk rozdarł wieczorny spokój, a chwilę później leżała na ziemi ciężko łapiąc oddech.
Powrót do góry Go down
Alyssa Glass

avatar
Gracz


Skąd : Axbridge
Liczba postów : 82
PisanieTemat: Re: Jak łazisz ?! (zakończone)   21.06.16 18:33

Czemu, zawsze ktoś musiał jej przeszkadzać? Dlaczego, nigdy nie mogła mieć chwili spokoju? Czy ona prosiła o wiele? Chciała się przejść, powspominać. Ale nie, ta dzisiejsza młodzież nie miała żadnego szacunku i była rozbestwiona. Czy oni mieli w ogóle prawo tutaj być? Pewnie tak, przecież to dzień zwiedzana. Ale to i tak nie zmieniało faktu, że dziewczyna która na nią wpadła, nie była tutaj mile widziana.
- Jak łazisz?- mruknęła do dziewczyny. Przez ułamek sekundy, przyglądnęła się jej. Wyglądała na młodą, na pewno na młodszą niż jest. Miała dziecięce rysy twarzy, według blondynki wyglądała na jakieś czternaście lat. Alyssa, nie przejęła się tym aż tak bardzo. Że dziewczyna na nią wpadła, nawet chciała iść dalej. Tylko, że coś nie dało jej spokoju.
Dziewczyna, zaczęła krzyczeć jak szalona. Blondynkę wryło w ziemie, nie wiedziała co ma robić i patrzała się na nią. Patrzała się jak krzycy, a krzyczała tak głośno. Jakby ktoś ją podpalał. Nie wiedziała co ma zrobić, bo przecież to było dziwne. Gdy dziewczyna przestała. Alyssa podeszła do niej i uklęknęła na jedną nogę.
Przez chwilę się jej przyglądała z bliska, z zatroskaniem na twarzy. - Wszystko w porządku ? - zapytała, dość przyjaźnie. Jak na nią. Nie chciało jej się pomagać tej dziewczynie. Ale tez nie mogła jej tutaj zostawić. Najbardziej cieszyła się z tego, że nikogo tutaj nie było i nikt nie słyszał jej krzyku. Bo zaraz miałaby problemy, których musiał unikać jak ognia. A w jej przypadku, krzycząca dziewczyna była wielkim problemem. - Może Ci jakoś pomóc ? - dodała ciszej.
Powrót do góry Go down
Eileen Gray


Gracz


Skąd : Szkocja
Liczba postów : 189
PisanieTemat: Re: Jak łazisz ?! (zakończone)   21.06.16 18:52

Minęła dłuższa chwila, zanim Eileen odzyskała względną świadomość. Ból zniknął tak szybko jak się pojawił, pozostało tylko mrowienie w miejscu, w którym została ugryziona przez wampira... nie ona, tylko TA KOBIETA została ugryziona... a teraz się nad nią pochylała... uklęknęła i...

Wyobraźnia zrobiła swoje. Co z tego że Alyssa chciała pomóc, skoro dziewczę nią miało o tym pojęcia? Nigdy wcześniej nie spotkała wampira, nie wiedziała jak się wobec nich zachować. Wiedziała jedno - tego bólu, który odczuła przed chwilą, nie chciała zaznać już nigdy więcej. Nie chciała mieć z tą kobietą nic wspólnego, chciała uciec, chciała bezpiecznie wrócić do łóżka, chciała do domu...!

Gwałtownie odsunęła się od blondwłosego zagrożenia i wycofała pod najbliższy budynek. Była przerażona, jej życie nigdy nie było zagrożone w tak bezpośredni sposób. Wiedziała, że nie ucieknie - wampiry były za szybkie. Dłonią odruchowo zasłoniła szyję i wpatrując się w kobietę wychrypiała:

- Zostaw mnie! Nie podchodź!

W jej szeroko otworzonych oczach malował się strach w najczystszej postaci. Nie była Gryfonką, nie uosabiała odwagi. W tej chwili była przerażona jak maleńkie dziecko, które znalazło się w krytycznej sytuacji bez maminej opieki, a w jej głowie nie krążyła żadna myśl prócz jednej - by istota naprzeciw niej okazała się tylko przywidzeniem.
Powrót do góry Go down
Alyssa Glass

avatar
Gracz


Skąd : Axbridge
Liczba postów : 82
PisanieTemat: Re: Jak łazisz ?! (zakończone)   21.06.16 20:44

Alyssa, pochylała się nad dziewczyną i przyglądała się jej swoimi niebieskimi oczami. Nie chciała jej dotykać, bo tak jakoś nie. Wolała nie, odkąd ta dziewczyna ją dotknęła, zaczęła się zachowywać dziwnie. Wręcz jak wariata, ale to co miało przyjść zaraz było jeszcze dziwniejsze. Alyssa, obserwowała dziewczynę z otwartą buzią. Nie wiedziała co się jej dzieje, brała jakiś crack, czy co? Bo serio, wyglądała jak naćpana. Nie miała pojęcia co jej odbiło. Spojrzała się na nią, jak zakrywała swoją szyję.
- Brałaś coś? Jesteś naćpana? Przecież Cie nie pogryzę. - wywróciła oczami. Blondynka nawet nie zdawała sobie sprawy z tego co teraz powiedziała. Była po prostu w szoku. Ale jej mózg pracował na wysokich obrotach. Bała się jej, chowała swoją szyje, miała do niej nie podchodzić, miała ją zostawić. Zaraz, zaraz. Czy ona wiedziała? Ale jak?! Ktoś coś o niej powiedział, czy wszyscy wiedzą? Alyssa zrobiła krok do przodu. Na jej twarzy malował się strach, połączony z gniewem. Czekała na reakcję dziewczyny. Nie była pewna, czy ona wie kim Alyssa jest. Ale sama nie chciała się zdemaskować. Nie miała takiego zamiaru.
Powrót do góry Go down
Eileen Gray


Gracz


Skąd : Szkocja
Liczba postów : 189
PisanieTemat: Re: Jak łazisz ?! (zakończone)   21.06.16 21:19

Strach powoli przestawał tłumić w Eileen logiczne rozumowanie, jednak nadal pozostawał dominującym odczuciem. Była czarownicą. No przecież, że była! Miała różdżkę! Mogła walczyć. Mogła się bronić! Mogła, prawda? Szybko sięgnęła po osikowe narzędzie. Osika! Topola osika! Populus tremula. Jak na złość nie mogła sobie przypomnieć, czy wampiry faktycznie sie jej bały, czy to tylko mugolskie podania tak twierdziły. Jak mogła nie wiedzieć czegoś tak ważnego miesiąc przed egzaminami?!

Słowa blondynki wywołały w niej pewną desperacką wesołość. Nie ugryzie jej?!

- Każdemu to mówisz?! Czy tylko tym, z których potem wyssiesz krew?! - parsknęła, podnosząc się na nogi, jednak ani na moment nie spuszczając z wampirzycy wzroku. Mierzyła w nią różdżką i nie wahała się zasłonić zaklęciem przy choćby śladowym przejawie agresji z jej strony.

W zasadzie to miała dwie opcje. Albo zaczeka na ruch przeciwniczki, albo od razu ją ogłuszy i pobiegnie na główną ulicę. Niestety dość prawdopodobnym było, że kobieta również posiada różdżkę i równie chętnie ją wykorzysta. Eileen niczego nie mogła być pewna, więc na razie nie podjęła żadnej decyzji, czekając na jakąś reakcję.
Powrót do góry Go down
Alyssa Glass

avatar
Gracz


Skąd : Axbridge
Liczba postów : 82
PisanieTemat: Re: Jak łazisz ?! (zakończone)   21.06.16 22:47

Była czarownicą i tylko marnym powolnym człowiekiem. Dla osoby stojącej przed nią, oczywiście. Alyssa, nie wiedziała co ma o niej myśleć. To wszystko wydawało się takie dziwnie i takie pogmatwane. Dziewoja, ewidentnie się jej bała. Musiała coś wiedzieć, musiała wiedzieć więcej niż Alyssa przypuszczała. O proszę Glass, myślała, że gorzej nie będzie. Ale teraz do tego, doszedł nerwowy śmiech dziewczyny. To już zaczęło działać jej na nerwy.
Glass, otworzyła szeroko swoje niebieskie oczy. Ona wiedziała, wiedziała! Czy to znaczyło, że ma jakiś dar jasnowidza?! Czy po prostu, od kogoś coś słyszała. Ale, nie. To wszystko nie trzymało się kupy. Dosłownie. Alyssa, zamilkła i przez chwilę, nie ruszała się, nawet nie oddychała. Po prostu patrzała się na dziewczynę. Gdyby, nie podniosła na nią swojej różdżki. Wszystko skończyłoby się inaczej. Ale teraz, teraz młoda czarodziejka pojechała bo bandzie.
W mgnieniu oka, blondynka znalazła się przy dziewczynie. To był ułamek sekundy, dosłownie ułamek sekundy. Nie wiedziała, czy dziewczyna ma nadal różdżkę w ręku, czy wypadła jej. Ale wiedziała jedo. Dziewczyna znalazła się teraz pod ścianą i to dosłownie. Alyssa stała z nią twarzą w twarz. A jaj wzrok, cóż, nie było widać tam złości, czy pragnienia jej krwi. Był tam strach. Alyssa się bała, po prostu bała. - Skąd to wiesz ?! - zapytała zdenerwowanym głosem. Nie chciała aby ktoś się dowiedział. Nikt nie miał się tego dowiedzieć, a nagle jakaś gówniara wiedziała. Musiała wiedzieć skąd, po prostu musiała.
Powrót do góry Go down
Eileen Gray


Gracz


Skąd : Szkocja
Liczba postów : 189
PisanieTemat: Re: Jak łazisz ?! (zakończone)   21.06.16 23:28

W głowie Eileen zaczęła kiełkować myśl, że mogła popełnić błąd. Przecież wampirka jej nie zaatakowała. To ona na nią wpadła. To ona przypadkiem wydarła jej sekret i się z tym ujawniła. Cała zaistniała sytuacja była tak naprawdę jej wyłączną winą i nie dało się temu zaprzeczyć. Problem polegał na tym, że dziewczyna nie miała pojęcia, jak z tego wszystkiego wybrnąć. Czasu cofnąć się nie dało (tzn dało, ale ona akurat nie miała ku temu środków), a sytuacja zaczęła się robić paląco niebezpieczna.

Skąd to wiedziała? No po prostu wiedziała. Wiedziała dużo rzeczy, których wiedzieć nie chciała, a aktualnie trwające wydarzenia nauczyły ją jednego - NIGDY nie powinna zdradzać, że coś wie. Wiedza jest niebezpieczna. Inni nie lubią osób, które wiedzą zbyt dużo. Trzeba wiedzieć i zatrzymywać dla siebie. A najlepiej nie wiedzieć tego wcale. Ale mleko się rozlało i trzeba było sobie z tym poradzić.

- Wiem to... tak po prostu. - Eileen podjęła próbę wymiganie się od pytania. Nie bardzo wierzyła w powodzenie planu, no ale przecież spróbować musiała. - Z-zauważyłam zęby.

Bujda. Nigdy nie była dobrą kłamczuchą, więc po co właściwie chciała oszukać teraz sama siebie? Blondynka pewnie zaraz zatopi w niej kły i tyle będzie z żywota małej jasnowidzki. Merlinie. Jeśli to teraz przeżyje na pewno milion razy się zastanowi, zanim się przed kimś zdradzi ze swoją wiedzą.
Powrót do góry Go down
Alyssa Glass

avatar
Gracz


Skąd : Axbridge
Liczba postów : 82
PisanieTemat: Re: Jak łazisz ?! (zakończone)   22.06.16 17:49

Mogła popełnić błąd? Ona, właśnie popełniła największy błąd swojego życia. Alyssa, do tej pory, starała się być miłą i nie denerwować się.  Ale co sekundę, cała ta sytuacja stawała się męcząca. A młoda czarodziejka, była w wielkim niebezpieczeństwie. Choć w jednym sie zgadzały, żadne nie chciały, aby ktoś poznał ich sekret. Ale teraz, jeśli ona go znała. To Alyssa, też musiała. Tak to już działa.
- Dziecko, nie graj ze mną. Nie radzę. - wysyczała przez zaciśnięte zęby. Jeśli nie chciała po dobroci, to musiała załatwić to agresją. Widziała zęby? Co za śmieszne wytłumaczenia. Po pierwsze, zęby mogła widzieć. Ale nie kły, które wysuwały się tylko wtedy, gdy dziewczyna miała się zamiar pożywić. - Jeśli chcesz, to za chwilę możesz zobaczyć moje kły. Ale co potem się stanie, cóż. Nie mogę obiecać, że nic Ci nie zrobię. Więc, lepiej zacznij mówić prawdę. Bo moja cierpliwość się kończy. - warknęła i ciągle patrzała dziewczynie w oczy.
Młoda, powinna się ogarnąć i zacząć gadać. Inaczej, inaczej może być z nią źle i to bardzo. Teraz, jeszcze ma szanse wyjść z tego cało. Dopóki dziewczynie nie puszczą nerwy. A była naprawdę blisko, wyjścia z siebie. A tego nikt nie chciał, nawet ona.
Powrót do góry Go down
Eileen Gray


Gracz


Skąd : Szkocja
Liczba postów : 189
PisanieTemat: Re: Jak łazisz ?! (zakończone)   22.06.16 19:32

Eileen dłuższą chwilę wpatrywała się w oczy kobiety, intensywnie kalkulując. Na walkę nie było najmniejszych szans, bo przegrałaby ją jeszcze przed rozpoczęciem. Milczenie mogło nie skończyć się zbyt dobrze, bo wampirzyca była ewidentnie rozwścieczona, a więc Krukonka miała tylko jedna opcję - powiedzieć prawdę. Ciekawe tylko czy kobieta nie uzna że to kolejne bzdury.

- Po prostu wiem - powtórzyła cicho, przerywając przeciągające się milczenie. Jej głos był poważny, szczery i zmęczony. - Tak jak wiem, że kilka lat temu jadłaś w Wielkiej Sali winogrona na śniadanie i że sprzeczałaś się o niesprawiedliwą ocenę z eseju o druzgotkach. Wiem jak wyglądała twarz chłopca, który cię przemienił i jak... - tu lekko się wzdrygnęła - ...i jak to boli, gdy stajesz się wampirem. Po prostu to wiem.

Zrobiła co mogła. Może nie wprost, ale zdradziła swoją tajemnicę i blondynka na pewno szczegóły wydedukuje sama. Ewentualnie mogła zacząć się dopytywać, ale Eileen była tak bezradna w tej sytuacji, że właściwie wszystko już było jej obojętne. Nagle stała się niesamowicie przytłoczona całym tym darem, tą wieczną tajemnicą i koniecznością balansowania na granicy prawdy i kłamstwa. Szczerze mówiąc równie dobrze wampirzyca mogłaby ją teraz zabić, nie stanowiło to już różnicy. Może to był jedyny sposób na wyzwolenie...?
Powrót do góry Go down
Alyssa Glass

avatar
Gracz


Skąd : Axbridge
Liczba postów : 82
PisanieTemat: Re: Jak łazisz ?! (zakończone)   22.06.16 21:42

Wyczekiwała, na to aż dziewczyna coś zrobi. Cokolwiek, co mogłoby ją uspokoić i co nie byłoby kłamstwem. Oby dziewczyna wiedziała co robi, bo Alyssa do końca nie wiedziała co zaraz zrobi. Oby dziewczę, znów nie chciało jej okłamać. Bo mogło się to skończyć źle dla nich.
Wiedziała ale jak? Ale skąd? Ale jak?! Alyssa, przez dłuższą chwile przetwarzała wszystko, co dziewczyna jej powiedziała.Zamknęła swoje oczy, ale to nie znaczyło, że nadal nie pilnowała dziewczyny. Po prostu, przypomnienie bólu, który trwał przez wiele godzin. Bolało bardziej, niż wszystko inne. Wzięła głęboki oddech, co w sumie jej w niczym nie pomagało. Tak ludzki odruch i spojrzała się na dziewczynę. - Jasnowidząca ? - było to bardziej retoryczne pytanie. Była pewna, że to prawda. - Po pierwsze. Nie wiesz niczego, nie wiesz jak to boli ani jak długo to trwało. To leżałaś na ten ziemi chwilę. - Tak, już sobie wszystko poukładała. To dlatego tak krzyczała. - Po drugi. Jeśli dowiem się, że komuś coś o mnie powiedziałaś. Bez dwóch zdań Ciebie znajdę. - wyszeptała. Bo taka była prawda. Nie chciała, aby ktoś dowiedział się o niej prawy. Nie było jej to potrzebne. - Po trzecie. Uważaj na to co komu mówisz. A raczej, na to, komu zdradzasz swój dar. -. To tyle po jej wypowiedzi. Wiedziała, że dziewczyna weżnie to sobie do serca. A raczej musiała, nie było innej opcji. Odsunęła się od dziewczyny, dając jej do zrozumienia, że już nic jej nie grozi. Jak na razie.
Powrót do góry Go down
Eileen Gray


Gracz


Skąd : Szkocja
Liczba postów : 189
PisanieTemat: Re: Jak łazisz ?! (zakończone)   22.06.16 22:49

- To nie jest dar - powiedziała Eileen zdecydowanie. - To przekleństwo. Niczego nie pragnę bardziej niż raz na zawsze pozbyć się tych wszystkich wizji.

Może i w tym momencie ból przemiany trwał zaledwie sekundę, ale dziewczyna wiedziała, że to, czego doświadczyła teraz, będzie do niej wracać w długie, złowrogie noce, w których cierpienia zdają się nie mieć końca. Wampirzyca przeszła przemianę raz, Eileen będzie ją przechodzić tyle razy ile los będzie miał kaprys wizji jej zesłać. Gdyby tylko była w stanie nad tym panować... Ale czy był sens mówi to wszystko blondynce? Raczej nie.

- Tak długo, jak mój sekret jest bezpieczny u ciebie, tak długo twój będzie bezpieczny u mnie.

Krukonka znała tyle tajemnic z przeszłości i teraźniejszości, że jedna w tą czy w tą nie robiła żadnej różnicy. Jedyne co było odmienne to to, że zainteresowana osoba tym razem wiedziała, że Eileen wie. To zmieniało bardzo wiele... a jednocześnie zupełni enic. Ot, jeszcze jedno brzemię na kruchych barkach młodego dziewczęcia. A w kwestii opowiadania o jasnowidzeniu... wampirzyca była dokładnie drugą osobą, która o nim wiedziała. Tak jakoś. Ale o tym też nie miała potrzeby mówić.
Powrót do góry Go down
Alyssa Glass

avatar
Gracz


Skąd : Axbridge
Liczba postów : 82
PisanieTemat: Re: Jak łazisz ?! (zakończone)   23.06.16 21:02

- Najwyraźniej, masz ten sam problem co ja. Żadne z nas o to się nie prosiło, a jednak to dostało, trzeba z tym żyć. - Jakże ironicznie brzmiało to z jej ust. Żyć? Taa, jasne.
Cóż, Alyssa jej by współczuła. Ale nie wiedziała, że będzie przeżywać to jeszcze jakiś czas. Tak naprawdę, mało ją interesowało. Jej nikt nie współczuł, więc dlaczego ona miała? Dziewczyna, sama na nią wpadła. Więc sama była sobie winna, to tyle. Koniec kropka.
- Mogłaś tak od razu, wszystko skończyłoby się inaczej. Mam nadzieje, że sobie już poradzisz. Radziłabym ci iść od razu do zamku. Uwierz mi, tutaj jest więcej kreatur, gorszych niż ja. - wzruszyła ramionami. Nie chciała jej straszyć, to tylko prawda. Poza tym, miała lepsze rzeczy do roboty, niż zajmowanie się małą gówniarą. Tylko miała nadzieje, że po drodze nic się jej niestanie. Bo wszyscy ostatni raz, wiedzieli ją z nią. Nie chciała mieć problemów, przez takie dziecko. Posłała jej długie spojrzenie i zniknęła.

[z/t]
Powrót do góry Go down
Eileen Gray


Gracz


Skąd : Szkocja
Liczba postów : 189
PisanieTemat: Re: Jak łazisz ?! (zakończone)   23.06.16 22:38

Mogła tak od razu? Nie. Nie mogła. Musiała mieć stuprocentową pewność, że nie ma innego wyjścia... no i tę pewność zdobyła. Naprawdę nie chciała zdradzać swojego sekretu, ale biorąc pod uwagę, że blondynka w podobny sposób podchodziła do swojego wampiryzmu, raczej nie musiała się obawiać z jej strony niczego.

A teraz? Teraz Eileen została sama. Kobieta miała rację, że powinna się jak najszybciej udać do zamku, co jeśli następny wampir nie będzie tak - nazwijmy to - "przyjaźnie" nastawiony do małych, nieuważnych jasnowidzek? Trzeba się jak najszybciej ewakuować z tego miejsca i jak najszybciej położyć się spać. Zdecydowanie. I nigdy nie chodzić po Hogs po zmroku. Nie oddzielać się od grup. I w ogóle może tu nie przychodzić...?

Krukonka obrzuciła jeszcze raz wzrokiem uliczkę retro. Mimo późnych godzin wszystko nadal opiewała sepia. Wampirzyca w sepii... Jej widok na długo miał pozostać w pamięci Eileen, choć... czy się spotkają jeszcze w realnym życiu? Dziewczyna miała nadzieję, że nie, ale mimo swojego daru (i przekleństwa) nie była w stanie tego jednoznacznie określić. Niektórzy pojawiali się w jej życiu na dłużej, niektórzy na krócej. Ta kobieta najprawdopodobniej pojawiła się raz i zniknęła już na zawsze.

[z/t]
Powrót do góry Go down
Sponsored content



PisanieTemat: Re: Jak łazisz ?! (zakończone)   

Powrót do góry Go down
 Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Erised :: Dokumentacja :: Wspomnienia-
Skocz do: