Share | 
 
Pub pod Trzema Miotłami
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Mistrz Gry

avatar
Specjalne

Liczba postów : 1032
PisanieTemat: Pub pod Trzema Miotłami   28.09.15 11:19

First topic message reminder :

Pub pod Trzema Miotłami
Najpopularniejszy pub w miasteczku, nastawiony również na klientów niepełnoletnich. Chętnie oblegany, więc zdarza się, że ciężko znaleźć tu wolny stolik. Ceny napojów są dosyć przystępne, a jeśli zgłodniejesz, możesz zamówić sobie naprawdę smaczne przekąski.

Cennik:
➺ Kremowe piwo
➺ Sok dyniowy
➺ Grzane wino
➺ Nachosy z sosem serowym
➺ Nachosy z sosem salsa
➺ Dyniowe paszteciki (3 sztuki)
➺ Pucharek z lodami zmieniającymi smak co minutę
Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Gabriel Foks

avatar
Mod


Skąd : Nowy Jork
Liczba postów : 228
PisanieTemat: Re: Pub pod Trzema Miotłami   11.10.16 17:02

Chyba wszystko zaczęło powoli się układać, prawda? Było coraz lepiej, krok po kroku, no może poza tym, że Jesse spadł ze schodów i że w ogóle działy się jakieś krzywe akcje, ale... ale było lepiej! Miał chłopaka, kochanego Gryfona, w końcu się zakochał, to biło na głowę wszystkie smutne rzeczy, które zaprzątały mu tą blond główkę. Tamten dzień miał być czymś miłym, dlatego bardzo cieszył się na wyjście do Hogsmeade. W ogóle pomijając fakt, że jest jesień, a on przecież kochał te kolorowe, spadające liście, szaliki w kolorach Ravenclaw, którymi owijał się niczym bałwanek, wielkie bluzy kangurki, płaszcze, ciepłe napoje i cały ten halloweenowy klimat. Dlatego kiedy tylko nadeszła pora wolnego dnia od szkoły, Gabriel wygrzebał ze swojego kuferka czarny, przyduży sweterek, jasne jeansy, szaliczek, płaszcz i w trampkach pokicał tuż pod same drzwi Trzech Mioteł. Oczywiście po drodze zatrzymywał się co chwila, aby chłonąć cały ten śliczny krajobraz. Ciemniejsze niebo już na sam początek wprawiało mieszkańców Hogsmeade w jesienną atmosferę, a liście pod stopami przyjemnie chrupały. Początkowo planował zrobić naprawdę krótki spacerek, kilka minutek, z 5 może i znalazłby się już na miejscu, jednak chyba sam się nie spodziewał, że jego potencjalnie malusi spacer znacznie się przedłuży...
Aczkolwiek widząc pub, który wyłaniał się zza rogu miał dobre nadzieje, w końcu co... to tylko kilka minutek.




Powrót do góry Go down
Felix Lockwood

avatar
Mod


Skąd : Chelmsford
Liczba postów : 784
PisanieTemat: Re: Pub pod Trzema Miotłami   21.10.16 22:51

Układało się. Chciał zacząć od początku i najwyraźniej się udawało. Na lekcjach mógł zabłysnąć, bo już to wszystko umiał, a pamięć w zdecydowanej większości wróciła. Dogadywał się z przyjaciółmi, spędzał dużo czasu na rysowaniu, no i... Gabriel. Po tylu źle zakończonych relacjach cudownie było zaangażować się w coś zdrowego. Bo mimo wszelkich zdrowych elementów w przeszłości ich obu, którym trudno było zaprzeczyć, dopiero teraz to działało. Byli ze sobą, byli dla siebie, idealnie wyważona relacja, która wydawała się spełnieniem marzeń. Potrzebował tego. Zakochania się.
Kochał.
A teraz, w ten piękny, jesienny dzień, mieli iść do Hogsmeade i miał spędzić cudowne popołudnie ze swoim chłopakiem. Nie mógł się doczekać. Stany depresyjne zniknęły, już niemal zapomniał o smutku i tylko gdzieś w tyle głowy zostały te stare demony, które pewnie nie opuszczą go już nigdy.
Mieli się spotkać w Trzech Miotłach. Podejrzewał, że będzie tam tłum, w końcu to było główne miejsce spotkań podczas wyjść do miasteczka. Ale to nieważne. Mogły być setki osób dookoła, ale póki będą we dwóch, to będzie się dla niego liczył tylko ten jeden Krukon.
Umówili się pod barem i to Felix dotarł tam pierwszy. Nie przeszkadzało mu to, mógł poczekać. Na Gabriela mógł czekać. Tyle że czas mijał, a chłopaka nie było. Gryfon marzł, rozcierając skostniałe dłonie. Nie miał pojęcia, ile czasu minęło, ale ostry październikowy wiatr wkradał się pod szatę i mocno uprzykrzał oczekiwanie. Aż zaczynał wątpić, czy Gab się w ogóle pojawi... Ale co, ta idealna bańka miała tak po prostu pęknąć, teraz? Jego cudowny chłopak tak po prostu go wystawił? A jeśli będzie tak, jak bywało już wcześniej, że kiedy teraz się tak zaangażował, to zostanie sam, bo jego Krukon nagle zniknie...?
Demony nie chciały odejść.
Denerwował się i nie wiedział, jak się uspokoić. Rozglądał się nerwowo, wypatrując znajomej sylwetki. Aż w końcu...
Jest!
Nie był w stanie wyrazić słowami, jak bardzo mu ulżyło - ani jak bardzo jeszcze przed chwilą się bał. Kiedy Gabriel się zbliżył, przytulił go mocno, wkładając w to tyle siły, że jeszcze trochę, a zmiażdżyłby mu żebra. Przy czym zupełnie nie miał świadomości, że w jakiś sposób robi mu krzywdę.
- Dobrze, że jesteś... - mruknął mu do ucha.


do i know what i'm doing?
Powrót do góry Go down
 Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

Erised :: Fabuła :: Hogsmeade-
Skocz do: