Share | 
 
Pole namiotowe
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Mistrz Gry

avatar
Specjalne

Liczba postów : 1032
PisanieTemat: Pole namiotowe   30.07.16 8:02

First topic message reminder :

Pole namiotowe
Tym razem obyło się bez pociągu, ale i nie da się ukryć, że nie do szkoły jechałeś. Choć wciąż jesteś w Szkocji, co do tego masz pewność. W to miejsce jednak wysłał cię świstoklik. Ciebie i całą resztę uczniów, którzy zdecydowali się spędzić część wakacji na szkolnej wycieczce.
Liczyłeś pewnie na komfortowe warunki, jakiś hotel może, zamek, w końcu w całym kraju tych ostatnich nie brakuje. Rozglądasz się jednak i żadnych zabudowań nie widzisz, co może oznaczać tylko jedno - będziesz spać pod namiotem.
Żeby jednak mieć gdzie spać, najpierw trzeba ten namiot rozbić. I choć można by pomyśleć, że nauczyciele mogliby zrobić to za was, to jednak nie, musisz się przyłożyć i w pocie czoła samodzielnie przygotować sobie miejsce do spania. Oczywiście nie sam - dogadaj się z jednym, dwoma lub trzema znajomymi (albo nieznajomymi - nikt nie powiedział, że to nie jest idealny moment na zawarcie nowych znajomości!) i razem stawcie czoła tej bitwie.
Namioty po rozstawieniu zostaną potraktowane przez nauczycieli zaklęciem zmniejszająco-zwiększającym, dzięki czemu nie będziesz musiał się martwić o miejsce w środku. Zostaną też wyposażone w łóżka polowe, podstawowe sanitariaty i niewielkie samouzupełniające się lodówki, z której w każdej chwili wyciągniesz sobie jakąś przekąskę, wodę albo sok dyniowy. Luksusów nie ma, ale i przecież nie o to chodzi.

Ty i każda z osób, z którą chcesz rozstawiać namiot, musi rzucić kostką. Ich suma powie ci, jak wam poszło. Wszyscy rzucają kostką przed napisaniem posta przez pierwszą osobę - potem każdy musi napisać posta w tym temacie, wpisując sumę i nazwiska swoich współlokatorów. Po dodaniu posta przez każdego z danego namiotu, w tym dziale pojawi się nowy temat, tylko dla was. W przeciwieństwie do zwyczajów szkolnych, tutaj nie ma podziału na płeć.

2 Myślicie bardzo mądrze i decydujecie się wykopać ziemię dookoła namiotu, żeby na wypadek deszczu was nie zalało. Dzięki temu odkopujecie skrzynkę, w której znajdujecie dwa fałszoskopy, akurat po jednym na głowę!
3, 14 lub 20 Wbijacie śledzie i coś ciężko idzie - na miejscu waszego namiotu są monety! Zbieracie je, dzięki czemu każdy wzbogaca się o cztery galeony w drobnych.
4, 11 lub 21 Nie możecie się dogadać, jak właściwie ten namiot rozstawić i kiedy w końcu wam się udaje, okazuje się, że coś jest odwrotnie, niż być powinno. Oby nie padało, bo to się może źle skończyć...
5, 16 lub 23 Coś wam miga tam w trawie i jak się przyglądacie, to okazuje się, że to pudełko z fasolkami - każde z was dostaje tyle fasolek, ile wyrzucił oczek. Podbudowani rozbijacie namiot całkiem szybko i całkiem dobrze.
6, 10 lub 19 Nie macie pojęcia, jak to się stało. Niby namiot stoi, niby macie gdzie mieszkać, ale jeden z was ma właśnie śledzia wbitego w stopę, a drugi dość mocno krwawi z ramienia. Chyba pilnie potrzebna wam pomoc...
7, 12 lub 22 Świetna współpraca sprawia, że stawiacie namiot błyskawicznie. Pamiętacie o pomocnym zaklęciu, szybko ustalacie co i jak, i już macie gdzie mieszkać! Gratulacje!
8, 13 lub 18 Nie możecie dojść do porozumienia, gdzie właściwie postawić ten namiot. Przechodzicie z miejsca na miejsce, przymierzacie się do tego jak do życiowego osiągnięcia. W końcu udaje wam się rozstawić, ale zmęczeni jesteście od samego myślenia!
9, 15 lub 17 Kiedy przymierzacie się do rozstawiania namiotu okazuje się, że w tym samym miejscu już ktoś chciał się rozbijać. To okazuje się szczęśliwe, bo poprzednicy zgubili karty z czekoladowych żab - i każdy z was wzbogaca się o dwie!
24 Wiecie, jak się do tego zabrać i zaczynacie od przyjrzenia się miejscu, w jakim chcecie się rozbić. Coś wystaje z ziemi, odkopujecie to i okazuje się, że to pudełko pełne kart. Po uporządkowaniu ich okazuje się, że skompletowaliście cztery pełne talie samotasujących kart!

Kod:
<kk>Suma wszystkich kostek:</kk>
<kk>Mieszkańcy twojego namiotu (z tobą włącznie):</kk>



Screw this!

I'm going to Hogwarts!


Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Mabh Semper

avatar
Gracz


Skąd : Greenock, Szkocja
Liczba postów : 99
PisanieTemat: Re: Pole namiotowe   18.08.16 21:58

Mabh czuła się totalnie skołowana. W tej konkretnej chwili rozmyślała nad tym, jak niewiele brakowało, by sobie siedziała w domu, wśród nęcącego zapachu ryb w porcie. Aj aj aj, caramba. Lubiła ludzi, to prawda. Lubiła ich z daleka, a miała również plany na lubienie ich z bliska, być może to przeważyło nad decyzją spędzenia wakacji z dala od morza. Chociaż, tak sobie teraz myślała, wakacje bez morza to nie wakacje.
Ale czy musiała przeskakiwać z jednej skrajności w drugą? Albo siedzi z dala od ludzi i płoszy się jak dzika sarna na ich widok, albo pakuje się w fikcyjny związek i jej nowy hmm... znajomy prowadza się z nią pod rękę po polu namiotowym. Ta sytuacja wydawała się jej wyjątkowo groteskowa.
Czuła się zupełnie niepewnie w tej nowej relacji i choć z tyłu głowy tłukło jej się tubalne w co ty się najlepszego wpakowałaś?!, oraz mimo wszystkich oporów swej nieśmiałej natury, miała wrażenie, że tak właściwie to postąpiła słusznie. Z jednej strony, przyjaciół poznaje się w biedzie, et cetera, et cetera, ale raczej chodziło zwyczajnie o to, że ktoś potrzebował jej pomocy. Lubiła pomagać. Nie lubiła odmawiać pomocy. I lubiła się czuć potrzebna, chociażby na taki pokręcony sposób.
Na tłumaczenie Tyberiusza tylko pokręciła głową. No cóż, właściwie to chodzenie pod ramię jeszcze nikogo nie zabiło, prawda?
Powrót do góry Go down
Tyberiusz Bruyere

avatar
Mod


Skąd : Evenwood Gate
Liczba postów : 114
PisanieTemat: Re: Pole namiotowe   24.08.16 13:22

Wydawać by się mogła, że w najbliższej przyszłości Tyberiusz mógł zapomnieć jak bardzo nienawidzi ludzi. Mabh była sympatyczna, ale jednak wciąż była człowiekiem. Zresztą, to że jest miła nic nie zmieniało, miłych ludzi też nie cierpiał. Musiał jednak powściągnąć szerzenie nienawiści na rzecz wykorzy... znaczy, zaczerpnięcia pomocy od Krukonki. Wiele zniesie dla swoich ambicji, a chwilowo było nią dokuczenie Briggsowi i zapewnienie całej szkoły, że żadnym gejem nie jest. Jako przyszły najpotężniejszy czarodziej znanego świata musiał dbać o swoją reputację.
Odprowadził Mabh do namiotu, opowiadając jej o liście "magicznych słów, które pomogą zdobyć miłość każdej kobiety", którą dostał od ojca i rozglądając się na prawo i lewo. Kiedy był już pewien, że Krukonka z pewnością trafi tam gdzie trzeba, zatrzymał się kawałek od ich ślicznego, nowego domku.
- Muszę jeszcze coś załatwić.
Oczywiście, musiał dowiedzieć się, gdzie namiot ma Lockwood. W te wakacje nie planował żadnych akcji (kiedy przypominał sobie o powalonym drzewie miał wrażenie, że klejnoty znów go rozbolały), ale wolał mieć go na oku. Tak na wszelki wypadek.
- Zobaczymy się później, piękna pani.
Ukłonił się Mabh i uniósł delikatnie jej dłoń, aby złożyć na jej wierzchu szarmancki pocałunek. Przynajmniej miał nadzieję, że tak to wygląda.
Próbował się nawet do niej uśmiechnąć na pożegnanie, ale wyszło mu jak zawsze. Ledwo "nędzny".
- Na razie - powiedział i oddalił się w swoją stronę.


/zt
Powrót do góry Go down
P. Jesse Bennett

avatar
Gracz


Skąd : Londyn, Wielka Brytania
Liczba postów : 47
PisanieTemat: Re: Pole namiotowe   25.08.16 18:20

Jesse nie był zbytnio chętny do współpracy, tak właściwie. A jednak wolał mieć to z głowy. Na pytanie Bena czy może być przy jeziorze nawet nie odpowiedział, liczył, że inni to zrobią. Jemu jedynie zależało na odwaleniu całej roboty jak najszybciej i zmyciu się gdzieś w cholerę, najlepiej nie musząc zamieniać z nimi nawet słowa.
Nie można było powiedzieć, że poszło im super, faktycznie. Namiot wyglądał średnio stabilnie, przy silnym deszczu albo wietrze pewnie by runął. Ale Jesse mógł wtedy iść do Gabriela, wiedział, że choć ich tam dużo, nie zostawią go na dworze jeśli ich namiot runie. Dlatego też niespecjalnie się przejął, mruknął coś pod nosem mającego robić jako gratulacje, wpakował swoje rzeczy do środka, wyszedł po chwili dosłownie i tyle go towarzystwo widziało.

Suma wszystkich kostek: 2+4+5=11
Mieszkańcy twojego namiotu: Antoniette V. Moliere P. Jesse Bennet, Benjamin Renard
Powrót do góry Go down
Sponsored content



PisanieTemat: Re: Pole namiotowe   

Powrót do góry Go down
 Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

Erised :: Fabuła :: Reszta Świata :: Wzgórza Szkocji :: Pole namiotowe-
Skocz do: