Share | 
 
Ulica w miasteczku
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Felix Lockwood

avatar
Mod


Skąd : Chelmsford
Liczba postów : 784
PisanieTemat: Ulica w miasteczku   06.08.16 19:04

Ulica w miasteczku
Miasteczko, do którego z obozu szło się spokojnie pół godziny, nie było duże. Niewielu mieszkańców, kilkanaście, może kilkadziesiąt domów. W ich cieniu jednak można było przyjemnie pospacerować. Kręcąc się po uliczce można było odnieść wrażenie, że jest się w jakiejś alternatywnej rzeczywistości, z dala od codziennego zgiełku i problemów codzienności - ale jednak w środku cywilizacji, a nie w lesie.
Powrót do góry Go down
Gabriel Foks

avatar
Mod


Skąd : Nowy Jork
Liczba postów : 228
PisanieTemat: Re: Ulica w miasteczku   11.08.16 18:10

Potrzebował wyjść z obozu.
Potrzebował innego powietrza, ruchu, zmiany otoczenia, nowego spojrzenia. Pół godzinny spacer do miasta brzmiał po prostu jak idealne lekarstwo na jego chwilowy zastój. Sam jednak nigdy by się tam nie wybrał, to było po prostu niemożliwe, pół godziny w jedną stronę bez nikogo, sam, nawet nie wiedzący dokładnie, czy idzie w dobrą stronę. Z tego też powodu uwiązał do siebie (oczywiście nie naprawdę) Jessego, który był częścią jego słodkiego lekarstwa na te dziwne wydarzenia dziejące się wokół niego. Miał jednak nadzieje, że już się skończyły i do końca wakacji czekają go tylko urocze chwile, zastanawiał się tylko jak bardzo mógł się mylić.
Właściwie... nie było teraz miejsca na takie małe zamartwianie się! Wyciągnął Jesse do miasta i chciał się na tym skupić, zdrowy umysł, brak kaca moralnego, tak powinno być. Droga w towarzystwie oczywiście zdawała się być o wiele krótsza kiedy ma się na języku jakąś ciekawą rozmowę, a oni potrafili trajkotać razem cały dzień nawet o największych pierdołach. Potrafili nawet być ze sobą, ale oddzielnie - milczeć, zajmować się swoimi sprawami, ale w tym czasie po prostu być obok i móc zawsze się odezwać. Ciche spacery czy te pełne gadania, żadne ich nie raziły i oboje dobrze wiedzieli, że tak jest. Tak samo było i tym razem, tylko że w tym wypadku przez połowę drogi Gabriel żalił się jak małe dziecko na to, jaki to Abbey był okropny i że w ogóle miał ochotę mu przywalić, ale go przeprosił, no generalnie był "be".
- Cieszę się, że już się skończyło... a Felix jest całkiem fajny, myślałem, że będzie gorzej, wiesz? - uniósł głowę i zrobił różowego balona z gumy do żucia.




Powrót do góry Go down
P. Jesse Bennett

avatar
Gracz


Skąd : Londyn, Wielka Brytania
Liczba postów : 47
PisanieTemat: Re: Ulica w miasteczku   15.08.16 2:17

Jesse z kolei, jak to on, cały czas do tej pory siedział z Gabrielem albo przy ognisku albo w namiocie albo gdziekolwiek, gdzie są ludzie, ale nie musi z nimi rozmawiać. Fobia społeczna, tak zwana, dokładne przeciwieństwo Gabriela, który bał się samotności. Aczkolwiek dobrze było znowu z nim pogadać, a raczej posłuchać monologu, który Gabriel akurat wygłaszał mu na temat swojego życia uczuciowego. Nawet mu to pasowało, o sobie nie miał za dużo do powiedzenia. W końcu nie udzielał się zbytnio w życiu towarzyskim.
Abbey zranił Gabriela więc naturalnie Jesse go nie lubił, a może nawet gorzej. W końcu sam przeżył dosyć traumatyczny zawód miłosny, wie, jak może boleć słowo kogoś, na kim mu zależy. Felixowi nie ufał w żadnym wypadku, ale tak na dobrą sprawę Jesse nie ufał nikomu.
- Mówisz? - rzucił bez przekonania. I tak miał zamiar mieć Felixa na oku. - Mam nadzieję, że się nie mylisz.
Już chciał zapytać Gabriela jak długo niby zna Felixa żeby tak go osądzać z góry jako dobrego, ale też nie chciał go z miejsca nastawiać na najgorsze. On mógł sobie się zamykać przed ludźmi, ale Gabriel potrzebował miłości, i to bardzo. Pozbawianie go bezpodstawnie chociażby nadziei byłoby zwyczajnie podłe.
- Cóż, zatem chcę go poznać! Jako twój, powiedzmy, że opiekun. Bez mojej akceptacji nie ma bata. - spojrzał na przyjaciela z rozbawionym uśmiechem.
Powrót do góry Go down
Gabriel Foks

avatar
Mod


Skąd : Nowy Jork
Liczba postów : 228
PisanieTemat: Re: Ulica w miasteczku   15.08.16 21:15

- Tak mówię. - Foks odparł radośnie i wskoczył na jakiś wyższy kamień, który zaczynał ścieżkę zrobioną z kamieni, więc wyglądał jak jakaś wesoła dziewczynka chodząca po krawężniku i aby się przypadkowo nie wywrócić, oparł dłoń na ramieniu Jessego, kołysząc się co chwila na wszystkie strony. Był o wiele wyższy od Jessego w tamtym momencie, co wprawiało go w niesamowity zachwyt - w końcu widział świat z tak wysoka! Wszystko na ziemi wydawało mu się wtedy takie malutkie, a gdy rozejrzał się dookoła, zobaczył jak daleką drogę przeszli i ile jeszcze mogliby przejść, jak daleko zajść oraz gdzie kończyłaby się ich wędrówka.
- Jego też Abbey rzucił, więc założyliśmy klub skrzywdzonych, gdzie członkostwo zezwala na prawo pierwszej pianki, którą dzielimy się na pół. - uśmiechnął się szeroko i spojrzał na chłopaka przez krótki moment, by zaraz znowu skupić się na kamieniach, po których chodził. Nie miał w planach się wywrócić, więc również dalej trzymał dłoń na ramieniu Jessego - Poza tym ja się w takich sprawach nie mylę, wiem, że jest fajny, bo jakby nie był, to bym wyczuł już teraz. - odparł, pukając się po głowie jakby mówił o jakimś swoim szóstym zmyśle. Kiedy zaś Jesse stwierdził, że chciałby poznać Felixa, Bryś pokiwał od razu głową.
- Okej! Możemy się spotkać jutro na piwie, co ty na to? - spojrzał w jego stronę i zeskoczył z kamyków, gdyż te się skończyły i wtedy dopiero zrównał się z nim krokiem, docierając również do miasta. Wiedział, że nie było ono wielkie, ale wyrzucił dłonie w górę.
- Ojej zobacz jakie urocze małe domki. Wyobrażasz sobie mieszkać na takim końcu świata? - niemalże od razu wskazał na budynki, które przed nimi wyrosły. Musiał przelecieć wzrokiem każdy najmniejszy szczegół, każdą najmniejszą skrzynkę na listy umalowaną w kwiatki, śmiesznie wyglądające okna oraz inne rzeczy dla zwykłego przechodnia nie mające żadnego sensu.




Powrót do góry Go down
Sponsored content



PisanieTemat: Re: Ulica w miasteczku   

Powrót do góry Go down
 Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Erised :: Fabuła :: Reszta Świata :: Wzgórza Szkocji-
Skocz do: